'...Lekarze czekają na chorego w szpitalu, który dojedzie tam karetką
z ratownikami. Tak ma być po nowym roku. Ministerstwo Zdrowia chce
żeby ratownicy mieli uprawnienia niemal równe tym lekarskim. Będą
mogli podawać pacjentom kilkadziesiąt leków. A nawet stwierdzić zgon.
- pisze "Dziennik" w tekście "Lekarze chcą nadal jeździć w
pogotowiu". Nie podoba się to lekarzom, którzy do tej pory jeździli w
karetkach. Dr Cezary Pakulski - wojewódzki konsultant medycyny
ratunkowej ze Szczecina - mówi, że złożenie tak dużej
odpowiedzialności na barkach ratowników budzi w środowisku lekarzy
spore emocje. Ale i sami ratownicy nie są najszczęśliwsi. Tłumaczą,
że w szkole byli przygotowywani do wspólnej pracy z lekarzem. I teraz
nie są do końca pewni, czy poradzą sobie sami w karetkach. Potwierdza
to prezes stowarzyszenia "Primum Non Nocere" Adam Sandauer. "Lekarz
uczy się przez siedem lat zanim zacznie leczyć pacjentów. Ratownicy
medyczni robią tylko trzyletnie licencjaty. Ich wiedzy nie sposób
porównywać" - przekonuje Sandauer. A Ministerstwo Zdrowia obiecuje,
że wysłucha opinii środowiska i weźmie je pod uwagę. Podsekretarz
stanu Jarosław Pinkas zapewnia, że to lekarze ratownicy zdecydują
ostatecznie o tym jak będzie wyglądały przepisy dotyczące systemu
ratownictwa..."
http://www.wprost.pl/
żałosne
'...Lekarze czekają na chorego w szpitalu, który dojedzie tam karetką
z ratownikami. Tak ma być po nowym roku. Ministerstwo Zdrowia chce
żeby ratownicy mieli uprawnienia niemal równe tym lekarskim. Będą
mogli podawać pacjentom kilkadziesiąt leków.
Ze co ma byc takie zalosne, ze pierwszy znawca ratownictwa w Polsce tak
postanowil, Pan Sandauer .Przeciez juz dawno tak jezdza do wypadkow we
Francji i w USA ,oni sie guzik znaja ,tylko nasi wiedza najlepiej .Prosze
mnie nie rozsmieszac ,przeciez strazacy nawet ratuja zycie w USA i jakos
nikt nie protestuje
juras
Użytkownik "Piotr Złocki" <pzlocki@wiu_pi.pl> napisał w wiadomości
news:20061209221026.556d4fb2.pzlocki@wiu_pi.pl...
Sat, 9 Dec 2006 10:29:23 +0100 "yuras" <police@onet.eu> wysłał(a) taką
wiadomość:
'...Lekarze czekają na chorego w szpitalu, który dojedzie tam
karetką z ratownikami. Tak ma być po nowym roku. Ministerstwo
Zdrowia chce żeby ratownicy mieli uprawnienia niemal równe tym
lekarskim. Będą mogli podawać pacjentom kilkadziesiąt leków.
żałosne
Złoty
Ze co ma byc takie zalosne, ze pierwszy znawca ratownictwa w Polsce
tak postanowil, Pan Sandauer .Przeciez juz dawno tak jezdza do
wypadkow we Francji i w USA ,oni sie guzik znaja ,tylko nasi wiedza
najlepiej .Prosze mnie nie rozsmieszac ,przeciez strazacy nawet
ratuja zycie w USA i jakos nikt nie protestuje
juras
Ze co ma byc takie zalosne, ze pierwszy znawca ratownictwa w Polsce
tak postanowil, Pan Sandauer .Przeciez juz dawno tak jezdza do
wypadkow we Francji i w USA ,oni sie guzik znaja ,tylko nasi wiedza
najlepiej .Prosze mnie nie rozsmieszac ,przeciez strazacy nawet
ratuja zycie w USA i jakos nikt nie protestuje
juras
Nie prownuj edukacji 'paramedics' w USA i Francji do tego w Polsce.
Poza tym pogotowie nie jezdzi tylko do wypadkow... teraz kazdy 'bol
brzucha' przyjedzie na Izbe na Sorze..
'...Lekarze czekają na chorego w szpitalu, który dojedzie tam karetką z
ratownikami. Tak ma być po nowym roku.
....
Potwierdza to prezes stowarzyszenia "Primum Non Nocere" Adam Sandauer.
"Lekarz uczy się przez siedem lat zanim zacznie leczyć pacjentów.
Ratownicy medyczni robią tylko trzyletnie licencjaty. Ich wiedzy nie
sposób porównywać" - przekonuje Sandauer.
Ta jasne w Stanach jest to kurs ok 1000 (lub wiÄcej - oczywiÂście sÂą
potem dalsze stopnie rozwoju -EMT-A, EMT-B, EMT-P) godzin he he, a u nas
studia na uczelni wyĹźszej. RzeczywiÂście nie ma co porĂłwnywaÄ - chyba
tylko u nas szkoli siÄ ten zawĂłd na poziomie uczelni wyĹźszej. Jak by
nie byĹo jesteÂśmy lepsi, przynajmniej jeĹźeli idzie o ksztaĹcenie.
Poza tym pogotowie nie jezdzi tylko do wypadkow... teraz kazdy 'bol
brzucha' przyjedzie na Izbe na Sorze..
I dokĹadnie tak wyglÂąda to w stanach - zaopatrzenie jest moĹźliwe
dopiero w warunkach szpitala pogotowie nie leczy tylko ratuje, wiÄc w
sumie wozi siÄ wszystko, i nie ma co siÄ oszukiwaÄ w stanach dziaĹa
system paramedyczny bo daje to wiÄkszÂą dostÄpnoÂśÄ do kwalifikowanej
pomocy medycznej przy mniejszych kosztach caĹego sytemu, tam wiele
spraw warunkujÂą firmy ubezpieczeniowe - czyli wolny rynek.
Polska jest
bardzo bogata skoro staÄ nas na lekarzy w karetkach. Lekarzom u nas
zapewne przeszkadza to Ĺźe okazuje siÄ ze top co byĹo ich "tajemnÂą
wiedzÂą" mozolnie wkuwanÂą przez owe 7 lat mogÂą z rĂłwnym powodzeniem
wykonywaÄ nie-lekarze.
Z powodzeniem? Przywiezc na konsultacje do szpitala? Rzeczywiscie to
To boli, trzeba siÄ podzieliÄ wpĹywami hi hi.
Chyba najbardziej boli, ze trzeba pracowac z RM ktorym brak pokory i
Ta jasne w Stanach jest to kurs ok 1000 (lub więcej - oczywiącie są
potem dalsze stopnie rozwoju -EMT-A, EMT-B, EMT-P) godzin he he, a u
nas studia na uczelni wyższej. Rzeczywiście nie ma co porównywać -
chyba tylko u nas szkoli się ten zawód na poziomie uczelni wyższej.
Jak by nie było jesteśmy lepsi, przynajmniej jeżeli idzie o
kształcenie.
To chyba zart. Chyba oczywiste, ze zachod od dawna bije nas na glowe
jesi chodzi o edukacje i organizacje wszelkiego rodzaju kursow. Tam
nie ma nawet mowy o kombinatorstwie i o sciaganiu.
W Polsce studia moze skonczyc praktycznie kazdy, szczegolnie kierunki
traktowane po macoszemu.
Poza tym pogotowie nie jezdzi tylko do wypadkow... teraz kazdy 'bol
brzucha' przyjedzie na Izbe na Sorze..
I dokładnie tak wygląda to w stanach - zaopatrzenie jest możliwe
dopiero w warunkach szpitala pogotowie nie leczy tylko ratuje, więc w
sumie wozi się wszystko, i nie ma co się oszukiwać w stanach działa
system paramedyczny bo daje to większą dostępność do kwalifikowanej
pomocy medycznej przy mniejszych kosztach całego sytemu, tam wiele
spraw warunkują firmy ubezpieczeniowe - czyli wolny rynek.
Moze wypadaloby zanalizowac do jakich przypadkow jezdzi karetka, a
pozniej dlugosc kolejek w Sorach. I tak wraca sie do punktu wyjscia-
ze nie wazne jaki ale i tak kazdy system opiera sie na opiece
LEKARSKIEJ.
Porownania z USA sa dalece naciagane. Skoro chcesz wolnego rynku- to
dlaczego SZ w Polsce ma byc za darmo?
Polska jest
bardzo bogata skoro stać nas na lekarzy w karetkach. Lekarzom u nas
zapewne przeszkadza to że okazuje się ze top co było ich "tajemną
wiedzą" mozolnie wkuwaną przez owe 7 lat mogą z równym powodzeniem
wykonywać nie-lekarze.
Z powodzeniem? Przywiezc na konsultacje do szpitala? Rzeczywiscie to
super bohaterstwo....
Przesadzasz, znam akurat ratownikow..ktorzy po staraniach i
intensywnych korepetycjach dostali sie na wydzial lekarski... i niech
oni Ci opowiedza o roznicy w wiedzy jaka trzeba przyswoic..a pozniej
ktora trzeba sie wykazac na roznych egzaminach ( takze
praktycznych).
Ratownik jest przygotowywany do pracy w karetce R, po zadnym, nawet
najlepszym studium i licencjacie nie bedzie diagnozowal, badal i
leczyl.
To boli, trzeba się podzielić wpływami hi hi.
Chyba najbardziej boli, ze trzeba pracowac z RM ktorym brak pokory i
skromnosci.
RM i lek. med. dzialaja w innych obszarach, nie skonczysz medycyny
wieczorowo...
Przesadzasz, znam akurat ratownikow..ktorzy po staraniach i
intensywnych korepetycjach dostali sie na wydzial lekarski... i niech
oni Ci opowiedza o roznicy w wiedzy jaka trzeba przyswoic..a pozniej
ktora trzeba sie wykazac na roznych egzaminach ( takze
praktycznych).
Ratownik jest przygotowywany do pracy w karetce R, po zadnym, nawet
najlepszym studium i licencjacie nie bedzie diagnozowal, badal i
leczyl.
To boli, trzeba się podzielić wpływami hi hi.
To chyba zart. Chyba oczywiste, ze zachod od dawna bije nas na glowe
jesi chodzi o edukacje i organizacje wszelkiego rodzaju kursow.
W Polsce studia
moze skonczyc praktycznie kazdy, szczegolnie kierunki traktowane po
macoszemu.
To boli, trzeba się podzielić wpływami hi hi.
Chyba najbardziej boli, ze trzeba pracowac z RM ktorym brak pokory i
skromnosci.
Jednak nie uczy siÄ tam ratownikĂłw _samodzielnie_ jeĹźdş¹cych w karetkach
na poziomie uczelni wyĹźszej,a na kursach , Ĺźe poziom jest wiÄkszy -
moĹźliwe spieraÄ siÄ nie bÄdÄ. Kursy prowadzone w Polsce
(ALS, BTLS, ...) certyfikowane sÂą przez miÄdzynarodowe organizacje, i
program nauczania jest taki sam i dla lekarzy i dla ratownikĂłw.
W Polsce studia moze skonczyc praktycznie kazdy, szczegolnie kierunki
traktowane po macoszemu.
Na zachodzie rĂłwnieĹź kaĹźdy, pod warunkiem Ĺźe siÄ dostanie i je ukoĹczy,
argument co najmniej dziwny... MoĹźe Ty takie traktowane po
macoszemu studia skoĹczyĹaÂś? Sorki za osobistÂą wycieczkÄ, ale nie mogĹem
siÄ powstrzymaÄ...
(..._. Jak juĹź, pisaĹem na zachodzie
w wiÄkszoÂści krajĂłw system bez-lekarski dziaĹa i nikt siÄ z tym nie
spiera ani nie podwaĹźa kompetencji ratownikĂłw, weÄ˝ pod uwagÄ iĹź
powaĹźnie zagroĹźone sÂą tu interesy grup zawodowych i tak naprawdÄ spĂłr
dotyczy oddania czÄÂści kompetencji, jak i PIENIÄDZY ktĂłre
moĹźna zarabiÄ na dyĹźurach.
Mam wraĹźenie Ĺźe kompletnie nie masz pojÄcia o temacie sprawy. Ja pisze
o ratownictwie a nie o konsultacjach. WeÄ˝my przykĹad wypadku
komunikacyjnego - caĹa sprawa nie polega na zaĹadowaniu poszkodowanego
do karetki i jazdy peĹnym gazem z wyjÂącÂą syrenÂą. Poszkodowanego trzeba
ewakuowaÄ, zabezpieczyÄ na czas transportu, i dowieÄ˝Ä do szpitala.
Zawiera siÄ w tym wiele czynnoÂści medycznych przykĹadowo:
ocena stanu ratowanego, intubacja, zakĹadanie dostÄpu Ĺźylnego, podawanie
pĹynĂłw lekĂłw itp, itd, w zaleĹźnoÂści od sytuacji. Na miejscu zdarzenia
_NIE LECZY SIÄ_, a ratuje, na miejscu zdarzenia nawet lekarz nie zrobi
wiÄcej z prostej przyczyny, nie ma na to czasu i nie jest to miejsce na
to. Zainteresuj siÄ przykĹadowo materiaĹami z kursu BTLS, tam wiele
jest wyjaÂśnione. To tylko przykĹadowa sytuacja dotyczÂąca urazĂłw, ale
sÂądzÄ, Ĺźe obrazowo opisuje o co biega w ratownictwie - liczy siÄ czas.
Przypadki woĹźenia na "konsultacje" nie dotyczÂą stanĂłw bezpoÂśredniego
zagroĹźenia Ĺźycia, bo w takim przypadku lekarz teĹź jedynie transportuje
do szpitala.
JakieÂś argumenty? Ĺťe jest przygotowany do pracy w karetce to siÄ
zgodzÄ. UwaĹźam rĂłwnieĹź, Ĺźe do pracy samodzielnej bez lekarza. Stawianie
diagnozy, przeprowadzanie badania to nie Ĺźadna wiedza tajemna, a
usystematyzowane dane ktĂłrych moĹźna siÄ nauczyÄ, oczywiÂście
doÂświadczenie odgrywa istotnÂą rolÄ, ale lekarze nie majÂą na nie
monopolu.
A ja jednak mysle, ze RM, jesli juz - to bedzie wykonywal tylko
NaprawdÄ mam wraĹźenie, Ĺźe
po prostu nie lubisz ratownikĂłw, z jakiego powodu nie bÄdÄ wnikaĹ. Po
prostu powtarzasz argumenty ktĂłre padajÂą z ust sfrustrowanych
pielÄgniarek i lekarzy. Ratownicy be bo lekarz musi byÄ, jak okazuje siÄ
Ĺźe takie systemy dziaĹajÂą dobrze gdzie indziej, to u nas nie bo
ratownicy nasi gĹupsi od tych z zachodu, jak siÄ okazuje Ĺźe jednak
wystarczajÂąco mÂądrzy to z kolei sor-y nie dadzÂą rady. I tak w kĂłĹko
Macieju. NaprawdÄ mam wraĹźenie Ĺźe masz jakiÂś uraz.
ZdajÄ sobie sprawÄ, Ĺźe
po obu stronach jest sporo "zĹej krwi", ale uĹźywanie argumentĂłw, takich
jak: ratownicy s¹ niedouczeni, œwiadczy jedynie Ľle o lekarzach bo to
oni ratownikĂłw ksztaĹcÂą ( a moĹźe to sabotaĹź?).
Sa nauczeni tylko swojego fachu. A jesli nawet tego sa niedouczeni to
Tego to juĹź nie kumam zupeĹnie - do czego siÄ to odnosi? ZresztÂą sÂą
studia wieczorowe na wydziale lekarskim - poszukaj informatorach
uczelni.
Jesli chodzi o studia wieczorowe na kierunku lekarskim to odbywaja sie
Napewno jest roznica, bo na ratownictwie nie ma potrzeby sie uczcyc calej
medycyny, wystarczy jej jedna galaz- jak sama nazwa wskazuje- mowa o
medycynie ratunkowej, ktora nawet taki mlot jak ratownik medyczny jest w
stanie opanowac perfekcyjnie.
Tego wlasnie uczony jest ratownik medyczny, jego edukacja nie polega na
nauce dzwigania noszy i dostawania w pysk od pijakow (wbrew temu co
myslisz). Poza karetkami R masz jeszcze W (wypadkowa, rozszyfruje bo widze,
ze nie masz pojecia o pracy ratownikow). W tej pierwszej diagnozuje, bada i
leczy w tej drugiej niejednokrotnie robi wiecej niz lekarz.
Jestes slepy i sie pienisz, bo nie wiem na jakiej podstawie wypisujesz
To boli, trzeba si? podzieli? wp?ywami hi hi.
Wplywami to raz, boli tez, ze ratownik z kierowca nie beda juz czekac w
nerwach az pan doktor dopije kawke i raczy wsiasc do karetki, bo nikt go juz
o to nie poprosi.
jasne, to jast tak plytkie, ze niedobrze mi sie robi. Przemawia przez
Co masz na mysli? Czym takim sie roznimy?
W organizacji i edukacji- prowadzeniu kursowi, dostepnych zrodlach
W Polsce studia
moze skonczyc praktycznie kazdy, szczegolnie kierunki traktowane po
macoszemu.
Masz na mysli konczenie medycyny przez dzieci lekarzy?
To boli, trzeba si? podzieli? wp?ywami hi hi.
Chyba najbardziej boli, ze trzeba pracowac z RM ktorym brak pokory i
skromnosci.
A czego ratownik ma zachowywac pokore i skromnosc w stosunku do lekarza?
Zachowuje je jak trzaska drzwiami od zgnilej skody na parkingu przed
szpitalem obok S Klasy pana doktora, wtedy sie czuje pokore i skromnosc.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości