27-letni mieszkaniec Jedlicza zawdzięcza życie instruktorowi 41.
Rzeszowskiej Drużyny Harcerskiej. Mężczyzna wpadł do studni,
nieprzytomnego wycišgnęli go stamtšd harcerze.
Kilkuosobowa grupa harcerzy przyjechała w poniedziałek na Podzamcze do
Odrzykonia. Mieli przygotować obozowiska dla drużyny, która pod
zamkiem miała spędzić coroczny biwak. - W pewnym momencie przybiegła
do naszych harcerzy kobieta z krzykiem, że kto wpadł do studni.
Mariusz Jodłowski zareagował natychmiast, zszedł do studni i zaczšł
ratować tego człowieka. To był odruch - opowiada Stanisław Bartoń,
drużynowy 41 RwDH.
Mariusz Jodłowski jest instruktorem ZHP, ratownikiem i instruktorem
alpinistycznym. - To był ważšcy około 120 kilogramów mężczyzna. Siadł
na obramowaniu 10-metrowej studni, która była przykryta deskami. Deski
się pod nim załamały, a on tyłem wpadł do studni. Prawdopodobnie był
pod wpływem alkoholu.W czasie upadku uderzał głowš o ciany studni,
stracił przytomnoć i wpadł do wody. W czasie biwaku mielimy mieć
zajęcia ze wspinaczki, ale w momencie gdy trzeba było ratować tego
mężczyznę nie mielimy jeszcze sprzętu. wspinaczkowego. Zszedłem na
dół korzystajšc ze zwykłej linki. Próbowalimy wycišgnšć tego
mężczyznę przy pomocy tej linki, ale się zerwała. Zszedłem jeszcze
raz, ale tym razem użylimy przewodu spawalniczego i udało się faceta
wycišgnšć - opowiada Jodłowski.
Mężczyzna był nieprzytomny i mocno wyziębiony. Po akcji reanimacyjnej
wykonanej przez harcerzy mężczyzna odzyskał przytomnoć. - Gdy
przyjechalimy na miejsce nie mielimy już co robić. Strażacy pomogli
transportować mężczyznę do karetki - informuje dyżurny PSP w Kronie.
Ponieważ istniało podejrzenie, że 27-letni Łukasz M. mógł doznać
poważniejszych obrażeń, został przewieziony do szpitala w Kronie.
ródło: Gazeta Wyborcza - Rzeszów
--
pozdrawiam
javelin
www.hzr-zhp.pl