[ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

[ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez javelin » Wt lut 20, 2007 15:52 00

Prokuratura w Kole (Wielkopolskie) wyjaœnia sprawę błędnego uznania
przez lekarza za zmarłego mężczyzny poszkodowanego w wypadku drogowym
- poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie, Jacek
Górski.

Dodał, że jeœli okaże się, iż w tym przypadku popełniony został błšd w
sztuce lekarskiej, lekarzowi pogotowia może zostać postawiony zarzut
narażenia pacjenta na bezpoœrednie zagrożenie życia lub zdrowia.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu, w miejscowoœci Białków
Górny, niedaleko Koła, gdzie skoda octavia zderzyła się z traktorem.
Lekarz z karetki pogotowia, który przyjechał na miejsce wypadku,
stwierdził zgon 48-letniego kierowcy cišgnika i pozostawił go na
drodze. Do szpitala trafili jadšcy skodš ojciec z synem.

Jak wynika z relacji œwiadków, leżšcy na ziemi i przykryty foliš
kierowca cišgnika, już po odjeŸdzie karetki, nagle poruszył rękš.
Strażacy, którzy byli na miejscu wypadku, natychmiast zaczęli go
reanimować. Wkrótce po mężczyznę przyjechało jeszcze raz wezwane
pogotowie. Lekarza i sanitariuszy przed rozwœcieczonymi gapiami
uratowała obecnoœć policjantów i strażaków.

Ciężko ranny traktorzysta, u którego stwierdzono m.in. urazy czaszki i
potłuczenia, przebywa w szpitalu.

--
Javelin
javelin
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez creed » Wt lut 20, 2007 16:29 00

Użytkownik "javelin" <sicorka@o2.pl> napisał w wiadomoœci
news:276662720.20070220155214@o2.pl...

Dodał, że jeœli okaże się, iż w tym przypadku popełniony został błšd w
sztuce lekarskiej, lekarzowi pogotowia może zostać postawiony zarzut
narażenia pacjenta na bezpoœrednie zagrożenie życia lub zdrowia.

Mam prosbe do jurasa!
Jurasie! Od dluzszego czasu zajmujesz sie kopiowaniem na grupe artykulow z
dziedziny afer o zabrawieniu medycznym, wiec jestes w temacie na bierzšco.
Jak bedzie wiadomo jakie konsekwencje poniesie pan doktor, dolacz to do
tematu :)

Lekarza i sanitariuszy przed rozwœcieczonymi gapiami
uratowała obecnoœć policjantów i strażaków.

A co z kierowcš?:) Dostal wpierd** ?:)

Ciężko ranny traktorzysta, u którego stwierdzono m.in. urazy czaszki i
potłuczenia, przebywa w szpitalu.

Mam pytanie do grupowiczow kontemplujacych nad zagadnieniami prawa- czy jego
stan ma wplyw na zarzuty postawione lekarzowi? Czy jego zgon moze spowodowac
postawienie zarzutu nieumyslnego spowodowania smierci? Czy ratownik, jako
czlonek zespolu (podobno juz mogacy stwierdzic zgon- nie jestem pewien, wiec
pisze podobno) moze tez miec postawione zarzuty?


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez Foka » Wt lut 20, 2007 16:46 00

On Tue, 20 Feb 2007 16:29:08 +0100, "creed" <creed@tenbit.pl> wrote:

Mam pytanie do grupowiczow kontemplujacych nad zagadnieniami prawa- czy jego
stan ma wplyw na zarzuty postawione lekarzowi? Czy jego zgon moze spowodowac
postawienie zarzutu nieumyslnego spowodowania smierci?

Tak.
Tzn stan nie moze (nie powienien) miec wplywu na to CZY zarzuty
zostanapostawione. Ale jesli zostana to stan pacjenta na pewno wplynie
na kwalifikacje czynu. Blad lekarski (nie znam szczegolow jak to
wyglada z punktu widzenia prawa), sprowadzenie zagrozenia dla zycia i
zdrowia, nieumyslne spowodowanie smierci.

Foka
--
O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol...
P: Dlaczego?
O: Pisanie nad cytatem!
P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Foka
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez javelin » Wt lut 20, 2007 17:19 00

Popatrzmy jak: "Foka" dnia: 20 lutego 2007 (16:46:10)
pisze na grupę:

F> Blad lekarski (nie znam szczegolow jak to
F> wyglada z punktu widzenia prawa), sprowadzenie zagrozenia dla zycia i
F> zdrowia, nieumyslne spowodowanie smierci.

Błąd w sztuce na pewno, nie dopełnienie obowiązków możliwe, nie
udzielenie pomocy prawdopodobnie ale już sprowadzenie zagrożenia i
nieumyślne spowodowanie śmierci raczej napewno nie bo dotyczą one
sprawcy czynu bezpośredniego, tak mi się przynajmniej wydaje. Chociaż
granica tu jest płynna i i tak wszystko zależy od interpretacji
sędziego.

--
Javelin
javelin
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez Piotr Złocki » Wt lut 20, 2007 22:09 00

Tue, 20 Feb 2007 17:19:22 +0100 javelin <sicorka@o2.pl> wysłał(a) taką
wiadomość:

Popatrzmy jak: "Foka" dnia: 20 lutego 2007 (16:46:10)
pisze na grupę:

F> Blad lekarski (nie znam szczegolow jak to
F> wyglada z punktu widzenia prawa), sprowadzenie zagrozenia dla
F> zycia i zdrowia, nieumyslne spowodowanie smierci.

Błąd w sztuce na pewno, nie dopełnienie obowiązków możliwe, nie
udzielenie pomocy prawdopodobnie ale już sprowadzenie zagrożenia i
nieumyślne spowodowanie śmierci raczej napewno nie bo dotyczą one
sprawcy czynu bezpośredniego, tak mi się przynajmniej wydaje. Chociaż
granica tu jest płynna i i tak wszystko zależy od interpretacji
sędziego.

Pozwolę sobie napisać, że stwierdzenie zatrzymania akcji serca w wyniku
masywnego urazu, może kwalifikować do niepodejmowania czynności
ratunkowych (materiały BTLS). Dodatkowo przy aktualnym stanie wiedzy i
sprzęcie można wyciągnąć z nzk nawet odmóżdżonego pacjenta. Sytuacja
teoretycznie mogła wyglądać tak:

- stwierdzenie nzk u poszkodowanego w wyniku ciężkiego urazu -
odstąpienie od czynności ratowniczych, zajęcie się innymi
poszkodowanymi.
- któremuś z gapiów wydaje się że widzi ruch ręką
- strażacy w tej sytuacji wdrażają CPR - nic innego zrobić nie mogą
- karetka wraca zabiera klienta, a na intensywnej mają
"warzywko" (ciekawe czemu intensywna nic nie mówi o stanie pacjenta,
może są w trakcie orzekania śmierci pnia mózgu?

To tylko taka "fantazja" na temat. Mogły rzeczywiście zostać popełnione
błędy, to musi wyjaśnić prokurator, chodzi mi tylko o to że nie
wszystko jest takie jasne jak to przedstawia prasa. Czego przykładem
jest sytuacja ze śmiercią ojca znajomych, zmarł w wyniku sepsy. Ludzie
z otoczenia tychże znajomych pytali ich czemu nie są zamknięci na
jakiejś kwarantannie bo mieli z nim styczność, paranoja napędzana przez
media. Tak na prawdę nie wiadomo jak było tam na miejscu wypadku,
równie dobrze mogło być tak jak ja to opisałem.

Złoty

--
|| Linux Registered User: 223304 | http://www.debian.org ||
|| JID: zloty@jabber.org broadband@chrome.pl ||
|| GG: 3840630 ||
|| http://marquez.republika.pl | http://www.m-city.org ||
Piotr Złocki
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez creed » Śr lut 21, 2007 0:03 00

Użytkownik "Piotr Złocki" <pzlocki@wiu_pi.pl> napisał w wiadomości
news:20070220220930.30720b67.pzlocki@wiu_pi.pl...
Tue, 20 Feb 2007 17:19:22 +0100 javelin <sicorka@o2.pl> wysłał(a) taką
wiadomość:

"warzywko" (ciekawe czemu intensywna nic nie mówi o stanie pacjenta,
może są w trakcie orzekania śmierci pnia mózgu?

Po ponad pol roku spedzonym na oiomie (dzieku Bogu nie w charakterze
pacjenta) musze powiedziec, ze niestety, ale watpie w to, ze poszkodowany
przezyje dluzej niz tydzien, jezeli jeszcze zyje, albo zyja za niego leki i
rurki. Nie jestem lekarzem ani jakims "oiomowym weteranem" bo w takim czasie
jedynie liznalem klimaty tam panujace, ale wrazenie mam, ze pozorny ruch
folią (jezeli nie zrobil tego wiatr) nie byl blogoslawienstwem dla kierowcy
ciagnika, ani dla lekarza, bo to moze sie okazac przesuniecie terminu i
cierpienia.
Jezeli jednak lekarz stwierdzil zgon bezpodstawnie i nie wykonal
PODSTAWOWYCH czynnosci na miejscu (Boze bron od przyczepiania sie do
szczegolow, mam na mysli chociazby podlaczenie monitora, czego nie zrobil
kiedys inny doktor stwierdzajacy zgon u "zywego") to mam nadzieje, ze
odpowie za to przed sądem, jako obywatel a nie jako lekarz.


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez Piotr Złocki » Śr lut 21, 2007 7:03 00

Wed, 21 Feb 2007 00:03:40 +0100 "creed" <creed@tenbit.pl> wysłał(a)
taką wiadomość:

Użytkownik "Piotr Złocki" <pzlocki@wiu_pi.pl> napisał w wiadomości
news:20070220220930.30720b67.pzlocki@wiu_pi.pl...
Tue, 20 Feb 2007 17:19:22 +0100 javelin <sicorka@o2.pl> wysłał(a) taką
wiadomość:

"warzywko" (ciekawe czemu intensywna nic nie mówi o stanie pacjenta,
może są w trakcie orzekania śmierci pnia mózgu?

Po ponad pol roku spedzonym na oiomie (dzieku Bogu nie w charakterze
pacjenta) musze powiedziec, ze niestety, ale watpie w to, ze
poszkodowany przezyje dluzej niz tydzien, jezeli jeszcze zyje, albo
zyja za niego leki i rurki. Nie jestem lekarzem ani jakims "oiomowym
weteranem" bo w takim czasie jedynie liznalem klimaty tam panujace,
ale wrazenie mam, ze pozorny ruch folią (jezeli nie zrobil tego
wiatr) nie byl blogoslawienstwem dla kierowcy ciagnika, ani dla
lekarza, bo to moze sie okazac przesuniecie terminu i cierpienia.
Jezeli jednak lekarz stwierdzil zgon bezpodstawnie i nie wykonal
PODSTAWOWYCH czynnosci na miejscu (Boze bron od przyczepiania sie do
szczegolow, mam na mysli chociazby podlaczenie monitora, czego nie
zrobil kiedys inny doktor stwierdzajacy zgon u "zywego") to mam
nadzieje, ze odpowie za to przed sądem, jako obywatel a nie jako
lekarz.

Też tak myślę, ale chciałem przedstawić inna możliwą wersję wydarzeń.
Niestety boli mnie to że w Polsce wydaje się wyroki zanim wyjaśni się
sprawę, a co gorsza często robią to osoby bez elementarnej wiedzy na
dany temat.

Złoty

--
|| Linux Registered User: 223304 | http://www.debian.org ||
|| JID: zloty@jabber.org broadband@chrome.pl ||
|| GG: 3840630 ||
|| http://marquez.republika.pl | http://www.m-city.org ||
Piotr Złocki
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez yuras » Śr lut 21, 2007 10:48 00

Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:erfuoa$mug$1@news.onet.pl...
Jezeli jednak lekarz stwierdzil zgon bezpodstawnie i nie wykonal
PODSTAWOWYCH czynnosci na miejscu (Boze bron od przyczepiania sie do
szczegolow, mam na mysli chociazby podlaczenie monitora, czego nie zrobil
kiedys inny doktor stwierdzajacy zgon u "zywego") to mam nadzieje, ze
odpowie za to przed sądem, jako obywatel a nie jako lekarz.
Ksiazkowy przyklad bledu w sztuce lekarskiej i jako lekarz nie stwierdzil

tych odruchow zycia i jako lekarz powinien poniesc za to konsekwencje .
juras
yuras
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez creed » Śr lut 21, 2007 12:57 00

Użytkownik "yuras" <juras1@gmail.com> napisał w wiadomości
news:erh4k3$bd3$3@atlantis.news.tpi.pl...
Ksiazkowy przyklad bledu w sztuce lekarskiej i jako lekarz nie stwierdzil
tych odruchow zycia i jako lekarz powinien poniesc za to konsekwencje .

Czy uwazasz, ze lekarz w perpektywie roznych "bledow lekarskich" o ktorych
sie rozpisują media, ponosi nalezyte konsekwencje?



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez creed » Śr lut 21, 2007 13:08 00

Użytkownik "yuras" <juras1@gmail.com> napisał w wiadomości
news:erh4k3$bd3$3@atlantis.news.tpi.pl...
Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:erfuoa$mug$1@news.onet.pl...
Jezeli jednak lekarz stwierdzil zgon bezpodstawnie i nie wykonal
PODSTAWOWYCH czynnosci na miejscu (Boze bron od przyczepiania sie do
szczegolow, mam na mysli chociazby podlaczenie monitora, czego nie
zrobil
kiedys inny doktor stwierdzajacy zgon u "zywego") to mam nadzieje, ze
odpowie za to przed sądem, jako obywatel a nie jako lekarz.
Ksiazkowy przyklad bledu w sztuce lekarskiej i jako lekarz nie stwierdzil
tych odruchow zycia i jako lekarz powinien poniesc za to konsekwencje .

Przepraszam za post pod postem. Chce tylko podac pare przykladow sytuacji,
ktore sprawiaja, ze mam wrazenie bezkarnosci polskich lekarzy, ktora
doprowadza mnie do szalu...

http://wydarzenia.wp.pl/wiadomosc.html? ... caid=4342d
http://www.lekarz.lublin.pl/index.php?w ... idwiad=197
http://nowadeba.pl/index.php?a=wiad&id_inflok=627
creed
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez yuras » Śr lut 21, 2007 14:04 00

Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:erhco7$r7o$1@news.onet.pl...
konsekwencje .
Przepraszam za post pod postem. Chce tylko podac pare przykladow sytuacji,
ktore sprawiaja, ze mam wrazenie bezkarnosci polskich lekarzy, ktora
doprowadza mnie do szalu...
Calkowicie sie zgadzam ,za sprawe lodzka to lekarze powinni poniesc

najwieksza kare, skonczylo sie dla nich chyba tylko na nawiasach.Ale to sa
dwie popierajace sie kliki sedziowie, lekarze , adwokaci.
yuras
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez ape » Śr lut 21, 2007 14:20 00

Użytkownik "javelin" <sicorka@o2.pl> napisał w wiadomoœci
news:276662720.20070220155214@o2.pl...
Prokuratura w Kole (Wielkopolskie) wyjaœnia sprawę błędnego uznania
przez lekarza za zmarłego mężczyzny poszkodowanego w wypadku drogowym
- poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie, Jacek
Górski.

Dodał, że jeœli okaże się, iż w tym przypadku popełniony został błšd w
sztuce lekarskiej, lekarzowi pogotowia może zostać postawiony zarzut
narażenia pacjenta na bezpoœrednie zagrożenie życia lub zdrowia.


wedlug aktualnego nazewnictwa nie istnieje pojecie bledu w sztuce lekarskiej
czy bledu lekarskiego.
obecnie nazywa sie to bledem medycznym i moze za niego odpowiadac kazdy
profesjonalista medyczny
swiadczacy uslugi na kazdym poziomie kompetencji

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: [ONET] Przeżył, choć lekarz uznał go za zmarłego

Postprzez creed » Śr lut 21, 2007 17:18 00

Użytkownik "yuras" <juras1@gmail.com> napisał w wiadomości
news:erhg84$jgv$1@nemesis.news.tpi.pl...
Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:erhco7$r7o$1@news.onet.pl...
konsekwencje .

Przepraszam za post pod postem. Chce tylko podac pare przykladow
sytuacji,
ktore sprawiaja, ze mam wrazenie bezkarnosci polskich lekarzy, ktora
doprowadza mnie do szalu...
Calkowicie sie zgadzam ,za sprawe lodzka to lekarze powinni poniesc
najwieksza kare, skonczylo sie dla nich chyba tylko na nawiasach.Ale to sa
dwie popierajace sie kliki sedziowie, lekarze , adwokaci.

Dokladnie...



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 


Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron