Brilux - pożar, okolice W-wy

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez Andy » Wt maja 16, 2006 7:02 00

Nie dziwne, ze nic nie wie, skoro zgrozenia nie bylo. Wydaje mnie sie, ze
szukasz dziury w calym... A komunikat jest, bo podobno smierdzi w calej
okolicy i tyle. EOT.

Były tam świetlówki = rtęć
Były tworzywa = dioksyny.
Zdażenie o rozmiarach znacznych.
Od strażaka na miejscu dowiaduję się, że skażenia nie ma.
Od straży przez telefon dowiaduję się, że skażenie jest tylko na terenie
pogożeliska.
Od służby cywilnej dowiaduję sie, że skażenie było w odległości 400 metrów.
Był wiatr. W pobliżu duże skupiska ludzkie.
Na pytania zadawane do oficjalnych służb NIE dostaję odpowiedzi, odpowiedzi
ustne/telefoniczne bywają sprzeczne.
Szukam dziury - i nie chcę jej znaleźć. Ale muszę mieć pewność, że tej dziury
nie ma. Tej pewności nie mam.

Komunikat nie był ostrzeżeniem przed smrodem - trywializujesz.

Nietety dla mnie nie EOT.

Pzdr,
Andy




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Andy
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez ape » Wt maja 16, 2006 8:25 00

Użytkownik "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:50f0.0000004e.446978f5@newsgate.onet.pl...
Nie dziwne, ze nic nie wie, skoro zgrozenia nie bylo. Wydaje mnie
sie, ze
szukasz dziury w calym... A komunikat jest, bo podobno smierdzi w
calej
okolicy i tyle. EOT.

Były tam świetlówki = rtęć

jaka ilosc swietlowek?

Były tworzywa = dioksyny.

jakie tworzywa i w jakiej ilosci?

Zdażenie o rozmiarach znacznych.

co rozumiesz przez to pojecie?

Od strażaka na miejscu dowiaduję się, że skażenia nie ma.
Od straży przez telefon dowiaduję się, że skażenie jest tylko na
terenie
pogożeliska.

masz pisemna odpowiedz na listowne zapytanie z wlasciwej komendy psp?

Od służby cywilnej dowiaduję sie, że skażenie było w odległości 400
metrów.


co to, wg ciebie, jest ta sluzba cywilna?

Był wiatr. W pobliżu duże skupiska ludzkie.

to jeszcze o niczym nie swiadczy

Na pytania zadawane do oficjalnych służb NIE dostaję odpowiedzi,
odpowiedzi
ustne/telefoniczne bywają sprzeczne.

masz odpowiedzi na pismie?

Szukam dziury - i nie chcę jej znaleźć. Ale muszę mieć pewność, że tej
dziury
nie ma. Tej pewności nie mam.

Komunikat nie był ostrzeżeniem przed smrodem - trywializujesz.

zatem napisz do soltysa czy burmistrza piaseczna. zrobiles to?

Nietety dla mnie nie EOT.

wiec na koniec pytanie: jak daleko od ciebie znajduje sie huta warszawa?

--
pozdro
ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez Andy » Wt maja 16, 2006 10:32 00

Użytkownik "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:50f0.0000004e.446978f5@newsgate.onet.pl...

Były tam świetlówki = rtęć

jaka ilosc swietlowek?
Nie dostałem takie informacji. Pytanie zadawałem ustnie.

Były tworzywa = dioksyny.

jakie tworzywa i w jakiej ilosci?
Nie dostałem takiej informacji. Tylko potwierdzenie, że były i paliły się.

Zdażenie o rozmiarach znacznych.

co rozumiesz przez to pojecie?
Nie jestem specjalistą. Opowiem nader prosto. Jeśli w akcji uczestniczy

kilkadziesiąt jednostek straży, a dym ma zasięg minum 20 km. to dla mnie duże
zdażenie.
Od strażaka na miejscu dowiaduję się, że skażenia nie ma.
Od straży przez telefon dowiaduję się, że skażenie jest tylko na
terenie
pogożeliska.

masz pisemna odpowiedz na listowne zapytanie z wlasciwej komendy psp?
Staraż nie ma kontaktu mailowego. Telefonicznie dostawałem info sprzeczne.

Od służby cywilnej dowiaduję sie, że skażenie było w odległości 400
metrów.

co to, wg ciebie, jest ta sluzba cywilna?
Świadomie użyłem określenia bez podania nazwy.

Był wiatr. W pobliżu duże skupiska ludzkie.

to jeszcze o niczym nie swiadczy

Na pytania zadawane do oficjalnych służb NIE dostaję odpowiedzi,
odpowiedzi
ustne/telefoniczne bywają sprzeczne.

masz odpowiedzi na pismie?
To było telefonicznie.

Pytanie pisemne (mail) zadałem do służby "cywilnej" i NIE dostałem
odpowiedzi.Może mają 30 dni ....

Szukam dziury - i nie chcę jej znaleźć. Ale muszę mieć pewność, że tej
dziury
nie ma. Tej pewności nie mam.

Komunikat nie był ostrzeżeniem przed smrodem - trywializujesz.

zatem napisz do soltysa czy burmistrza piaseczna. zrobiles to?
Skróciłem drogę i napisałem do wyspecjalizowanej komórki. Rezultat wyżej

podałem.

wiec na koniec pytanie: jak daleko od ciebie znajduje sie huta warszawa?
Czytam ppodtekst, ale to nie ma związku z tym zdarzeniem.


Pzdr,
Andy

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Andy
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez ape » Wt maja 16, 2006 13:40 00

Użytkownik "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:50f0.000000f2.4469aa42@newsgate.onet.pl...
Były tam świetlówki = rtęć

jaka ilosc swietlowek?
Nie dostałem takie informacji. Pytanie zadawałem ustnie.

jakie pytanie - taka odpowiedz. wazne pytania zadaje sie listownie

Były tworzywa = dioksyny.

jakie tworzywa i w jakiej ilosci?
Nie dostałem takiej informacji. Tylko potwierdzenie, że były i paliły
się.


moja odpowiedz jak wyzej

Zdażenie o rozmiarach znacznych.

co rozumiesz przez to pojecie?
Nie jestem specjalistą. Opowiem nader prosto. Jeśli w akcji
uczestniczy
kilkadziesiąt jednostek straży, a dym ma zasięg minum 20 km. to dla
mnie duże
zdażenie.

tnx, to mi wystarczy

Od strażaka na miejscu dowiaduję się, że skażenia nie ma.
Od straży przez telefon dowiaduję się, że skażenie jest tylko na
terenie pogożeliska.

masz pisemna odpowiedz na listowne zapytanie z wlasciwej komendy
psp?
Staraż nie ma kontaktu mailowego. Telefonicznie dostawałem info
sprzeczne.


kpisz sobie z wszystkich grupowiczow?
wyguglalem ci w 10 sekund maila kp psp piaseczno: piaseczno at
mazowsze.straz.pl

Od służby cywilnej dowiaduję sie, że skażenie było w odległości
400 metrów.

co to, wg ciebie, jest ta sluzba cywilna?
Świadomie użyłem określenia bez podania nazwy.

nie podawaj ogolnikow, bo nie bedziesz wiarygodny

Był wiatr. W pobliżu duże skupiska ludzkie.

to jeszcze o niczym nie swiadczy

Na pytania zadawane do oficjalnych służb NIE dostaję odpowiedzi,
odpowiedzi ustne/telefoniczne bywają sprzeczne.

patrz powyzej i ponizej co znacza pytania ustne/telefoniczne

masz odpowiedzi na pismie?
To było telefonicznie.
Pytanie pisemne (mail) zadałem do służby "cywilnej" i NIE dostałem
odpowiedzi.Może mają 30 dni ....

1. odpowiedzi telefonicznej nie udokumentujesz wiarygodnie
2. mailem bez podpisu cyfrowego mozesz sobie d... podetrzec, a nie
czekac na terminy odpowiedzi.

Szukam dziury - i nie chcę jej znaleźć. Ale muszę mieć pewność, że
tej
dziury
nie ma. Tej pewności nie mam.

Komunikat nie był ostrzeżeniem przed smrodem - trywializujesz.

zatem napisz do soltysa czy burmistrza piaseczna. zrobiles to?
Skróciłem drogę i napisałem do wyspecjalizowanej komórki. Rezultat
wyżej podałem.


rowniez wyzej podalem co z tego wynika

wiec na koniec pytanie: jak daleko od ciebie znajduje sie huta
warszawa?
Czytam ppodtekst, ale to nie ma związku z tym zdarzeniem.

nie. po prostu nie odpowiedziales na proste pytanie
.... a calkiem mozliwe, ze mialo znaczenie

--
pozdro
ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez Andy » Wt maja 16, 2006 14:52 00

Użytkownik "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:50f0.000000f2.4469aa42@newsgate.onet.pl...

Były tam świetlówki = rtęć

jaka ilosc swietlowek?
Nie dostałem takie informacji. Pytanie zadawałem ustnie.

jakie pytanie - taka odpowiedz. wazne pytania zadaje sie listownie
Obywatel ma prawo do zadania pytania nawet "głupiego". Instytucja nie ma prawa

udzielić "głupiej" odpowiedzi. Nie w każdej sytuacji mamy skrzynkę pocztową.
Były tworzywa = dioksyny.

jakie tworzywa i w jakiej ilosci?
Nie dostałem takiej informacji. Tylko potwierdzenie, że były i paliły
się.

moja odpowiedz jak wyzej


Zdażenie o rozmiarach znacznych.

co rozumiesz przez to pojecie?
Nie jestem specjalistą. Opowiem nader prosto. Jeśli w akcji
uczestniczy
kilkadziesiąt jednostek straży, a dym ma zasięg minum 20 km. to dla
mnie duże
zdażenie.

tnx, to mi wystarczy
Niestety tego nie rozumiem.
Od strażaka na miejscu dowiaduję się, że skażenia nie ma.
Od straży przez telefon dowiaduję się, że skażenie jest tylko na
terenie pogożeliska.

masz pisemna odpowiedz na listowne zapytanie z wlasciwej komendy
psp?
Staraż nie ma kontaktu mailowego. Telefonicznie dostawałem info
sprzeczne.

kpisz sobie z wszystkich grupowiczow?
wyguglalem ci w 10 sekund maila kp psp piaseczno: piaseczno at
mazowsze.straz.pl
Proponuję nie personalizować, a koncentrować się na temacie. Nie znalazłem

kontaktu szukając na oficjalnej stronie straży. Jeśli sprawniej posługujesz
sie siecią - chylę czoła. Dziękuję za info.
Od służby cywilnej dowiaduję sie, że skażenie było w odległości
400  metrów.

co to, wg ciebie, jest ta sluzba cywilna?
Świadomie użyłem określenia bez podania nazwy.

nie podawaj ogolnikow, bo nie bedziesz wiarygodny
Odniosłem wrażenie, że trochę faktów przytoczyłem. Tych nazw świadomie nie

chcę podać.
Był wiatr. W pobliżu duże skupiska ludzkie.

to jeszcze o niczym nie swiadczy
Ale uprowdopodabnia możliwość zagrożenia.
Na pytania zadawane do oficjalnych służb NIE dostaję odpowiedzi,
odpowiedzi ustne/telefoniczne bywają sprzeczne.

patrz powyzej i ponizej co znacza pytania ustne/telefoniczne
Używałem telefonów alarmowych. Według mojej wiedzy rozmowy te powinny być

rejestrowane. W połączeniu z czasem, nazwiskiem, stopnim powinno być
sprawdzalne.
masz odpowiedzi na pismie?
To było telefonicznie.
Pytanie pisemne (mail) zadałem do służby "cywilnej" i NIE dostałem
odpowiedzi.Może mają 30 dni ....

1. odpowiedzi telefonicznej nie udokumentujesz wiarygodnie
2. mailem bez podpisu cyfrowego mozesz sobie d... podetrzec, a nie
czekac na terminy odpowiedzi.
Część odpowiedzi wyżej. Mam inne spojrzenie i DOŚWIADCZENIE fakt, że nie

służbami ratunkowymi/kryzysowymi.
Szukam dziury - i nie chcę jej znaleźć. Ale muszę mieć pewność, że
tej
dziury
nie ma. Tej pewności nie mam.

Komunikat nie był ostrzeżeniem przed smrodem - trywializujesz.

zatem napisz do soltysa czy burmistrza piaseczna. zrobiles to?
Skróciłem drogę i napisałem do wyspecjalizowanej komórki. Rezultat
wyżej  podałem.

rowniez wyzej podalem co z tego wynika

wiec na koniec pytanie: jak daleko od ciebie znajduje sie huta
warszawa?
Czytam ppodtekst, ale to nie ma związku z tym zdarzeniem.

nie. po prostu nie odpowiedziales na proste pytanie
... a calkiem mozliwe, ze mialo znaczenie
Jeśli źle odebrałem podtekst - mój błąd. Naprawiam. Ok. 30 km. Liczę na

wyjaśnienie.

Ogólnie, jeszcze raz, nie atakuj personalnie... nie doszukuj sie drwiny,
hamstwa... Według mnie nie dałem najmniejszych podstaw do tego.
To są niusy, ogólnodostępne.
Liczyłem, że w tak szczególnej grupie są ludzie nastwieni na współpracę, liczę
dalej.

Pzdr,
Andy


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Andy
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez Piotr Złocki » Wt maja 16, 2006 15:04 00

16 May 2006 16:52:23 +0200 "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> wysłał(a)
taką wiadomość:

patrz powyzej i ponizej co znacza pytania ustne/telefoniczne
Używałem telefonów alarmowych. Według mojej wiedzy rozmowy te powinny
być rejestrowane. W połączeniu z czasem, nazwiskiem, stopnim powinno
być sprawdzalne

Gratulacje - używałeś telefonu alarmowego by zadawać pytania... Do tego
są zwykłe telefony - do znalezienia w książce telefonicznej. A ludzie w
cpr mogą nie mieć wszystkich informacji, lub możliwe że nie mogą ich
udzielić.

Złoty

--
|| Linux Registered User: 223304 | http://www.debian.org ||
|| JID: zloty@jabber.org broadband@chrome.pl zloty@uaznia.net ||
|| TLEN: broadband@tlen.pl | GG: 3840630 | ICQ: 319300753 ||
|| http://marquez.republika.pl | http://www.m-city.org ||
Piotr Złocki
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez Andy » Wt maja 16, 2006 15:46 00

16 May 2006 16:52:23 +0200 "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> wysłał(a)
taką wiadomość:

patrz powyzej i ponizej co znacza pytania ustne/telefoniczne
Używałem telefonów alarmowych. Według mojej wiedzy rozmowy te powinny
być rejestrowane. W połączeniu z czasem, nazwiskiem, stopnim powinno
być sprawdzalne

Gratulacje - używałeś telefonu alarmowego by zadawać pytania... Do tego
są zwykłe telefony - do znalezienia w książce telefonicznej. A ludzie w
cpr mogą nie mieć wszystkich informacji, lub możliwe że nie mogą ich
udzielić.

Złoty

Nie ma książek telefonicznych w terenie.

1. Kiedy byłem przy pożarze.
2. Kiedy zetknąłem się z ostrzeżeniem o zagrożeniu.
Rozmowa moja nie była ponaglana (za wyjątkiem pierwszej- i to raczej z
irytacji) a rozmówcy potrafili sie zmienić (przekazanie słuchawki).
Gdybym blokował/naruszał przepisy bezpieczeństwa obowiązkiem
strażaka/policjanta jest powiedzieć mi o tym. Jak się nie zastosuję ostrzec o
sankcjach karnych.

Pzdr,
Andy


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Andy
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez ape » Wt maja 16, 2006 18:02 00

Użytkownik "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:5251.00000047.4469f3f1@newsgate.onet.pl...
Używałem telefonów alarmowych.

Gratulacje - używałeś telefonu alarmowego by zadawać pytania... Do
tego
są zwykłe telefony - do znalezienia w książce telefonicznej. A
ludzie w
cpr mogą nie mieć wszystkich informacji, lub możliwe że nie mogą ich
udzielić.

Nie ma książek telefonicznych w terenie.
1. Kiedy byłem przy pożarze.
2. Kiedy zetknąłem się z ostrzeżeniem o zagrożeniu.

wystarczylo zadzwonic na informacje telefoniczna i by nie bylo problemu

--
pozdro
ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: Brilux - pożar, okolice W-wy

Postprzez ape » Wt maja 16, 2006 18:04 00

Użytkownik "Andy" <sito10WYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:5251.00000031.4469e726@newsgate.onet.pl...
jaka ilosc swietlowek?
Nie dostałem takie informacji. Pytanie zadawałem ustnie.

jakie pytanie - taka odpowiedz. wazne pytania zadaje sie listownie
Obywatel ma prawo do zadania pytania nawet "głupiego". Instytucja nie
ma prawa
udzielić "głupiej" odpowiedzi. Nie w każdej sytuacji mamy skrzynkę
pocztową.


co do odpowiedzi: czasem nie ma tez obiowiazku jej udzielic
co do skrzynki pocztowej: pierwszego posta napisales w piatek rano, a
odpowiadasz dzis po poludniu. nie znalazles sie w zasiegu skrzynki do
tej pory?

Nie jestem specjalistą. Opowiem nader prosto. Jeśli w akcji
uczestniczy
kilkadziesiąt jednostek straży, a dym ma zasięg minum 20 km. to
dla
mnie duże zdażenie.

tnx, to mi wystarczy
Niestety tego nie rozumiem.

co tu rozumiec? wyjasniles o co prosilem, wiec podziekowalem

masz pisemna odpowiedz na listowne zapytanie z wlasciwej komendy
psp?
Staraż nie ma kontaktu mailowego. Telefonicznie dostawałem info
sprzeczne.

kpisz sobie z wszystkich grupowiczow?
wyguglalem ci w 10 sekund maila kp psp piaseczno: piaseczno at
mazowsze.straz.pl
Proponuję nie personalizować, a koncentrować się na temacie.

proponuje nie pouczac mnie

Nie znalazłem kontaktu szukając na oficjalnej stronie straży. Jeśli
sprawniej posługujesz
sie siecią - chylę czoła. Dziękuję za info.

wystarczylo wrzucic w gugla haslo: psp piaseczno. to przeciez netowe
przedszkole

Od służby cywilnej dowiaduję sie, że skażenie było w
odległości
400 metrów.

co to, wg ciebie, jest ta sluzba cywilna?
Świadomie użyłem określenia bez podania nazwy.

nie podawaj ogolnikow, bo nie bedziesz wiarygodny
Odniosłem wrażenie, że trochę faktów przytoczyłem. Tych nazw świadomie
nie
chcę podać.

wobec tego uwazam, ze w ogole nie bylo tej czesci postu

Był wiatr. W pobliżu duże skupiska ludzkie.

to jeszcze o niczym nie swiadczy
Ale uprowdopodabnia możliwość zagrożenia.

mozesz to rozwinac?

Na pytania zadawane do oficjalnych służb NIE dostaję
odpowiedzi,
odpowiedzi ustne/telefoniczne bywają sprzeczne.

patrz powyzej i ponizej co znacza pytania ustne/telefoniczne
Używałem telefonów alarmowych. Według mojej wiedzy rozmowy te powinny
być
rejestrowane. W połączeniu z czasem, nazwiskiem, stopnim powinno być
sprawdzalne.

ze co?
uzywales telefonow alarmowych do zadania jakiegos pytania nie zwiazanego
z akcja ratunkowa?
ponoc dowodzacy akcja wyraznie ci powiedzial, ze nie ma bezposredniego
zagrozenia zycia lub zdrowia!

masz odpowiedzi na pismie?
To było telefonicznie.
Pytanie pisemne (mail) zadałem do służby "cywilnej" i NIE dostałem
odpowiedzi.Może mają 30 dni ....

1. odpowiedzi telefonicznej nie udokumentujesz wiarygodnie
2. mailem bez podpisu cyfrowego mozesz sobie d... podetrzec, a nie
czekac na terminy odpowiedzi.
Część odpowiedzi wyżej. Mam inne spojrzenie i DOŚWIADCZENIE fakt, że
nie
służbami ratunkowymi/kryzysowymi.

skoro masz inne doswiadczenie i spojrzenie na kpc i inne akty prawne -
to podziel sie

Szukam dziury - i nie chcę jej znaleźć. Ale muszę mieć
pewność, że
tej
dziury
nie ma. Tej pewności nie mam.

Komunikat nie był ostrzeżeniem przed smrodem - trywializujesz.

zatem napisz do soltysa czy burmistrza piaseczna. zrobiles to?
Skróciłem drogę i napisałem do wyspecjalizowanej komórki. Rezultat
wyżej podałem.

rowniez wyzej podalem co z tego wynika

wiec na koniec pytanie: jak daleko od ciebie znajduje sie huta
warszawa?
Czytam ppodtekst, ale to nie ma związku z tym zdarzeniem.

nie. po prostu nie odpowiedziales na proste pytanie
... a calkiem mozliwe, ze mialo znaczenie
Jeśli źle odebrałem podtekst - mój błąd. Naprawiam. Ok. 30 km. Liczę
na
wyjaśnienie.

ok, dzieki za informacje

Ogólnie, jeszcze raz, nie atakuj personalnie... nie doszukuj sie
drwiny,
hamstwa... Według mnie nie dałem najmniejszych podstaw do tego.

doszukuje sie raczej robienia widel z igly

To są niusy, ogólnodostępne.
Liczyłem, że w tak szczególnej grupie są ludzie nastwieni na
współpracę, liczę dalej.


dostales konkretne odpowiedzi od liptona i od zlotego.
z tych danych, ktore podales - trudno sie dalej ustosunkowac do tego.
problemu
napisz listowne zapytania do tych, ktorych wypytywales ustnie, poszukaj
o drogach wnikania dioksyn i zwiazkow rteci, podaj nam wyniki swej
pracy, a wtedy mozesz liczyc na rzeczowa dyskusje.

--
pozdro
ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Poprzednia strona

Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron