czyżby baseny dla ratowników?

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez ape » So lut 24, 2007 20:03 00

wie ktos moze czy wopr ma monopol na baseny?
okazuje sie ze jesden ze znanych mi basenow krytych jest czesto nieczynny bo
brakuje woprowcow (podobno do
irlandi wyjechali na tamtejsze plaze :)))))))) )
mysle, ze skoro woprowcy nie chca u nas dzialac - to czemu nie dac dorobic
troche ratownikom.
chetnie bym sie tez dowiedzial ile woprowiec dostaje w roznych czesciach
kraju na reke za godzine siedzenia

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez fuoco » So lut 24, 2007 21:02 00

Kiedyś widziałem (nie pamiętam czy tu czy na jakimś forum) link do jakiegoś
towarzystwa czy cuś - alternatywy WOPR, z tego, co pamiętam działali również
ostro na basenie. Niestety nie mogę sobie przypomnieć szczegółów. Spróbuj
przeszukać grupę. Może też ktoś sobie coś przypomni.

Pozdr

fuoco
fuoco
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Jacek Rosłonek » So lut 24, 2007 21:11 00

towarzystwo zapobiegania tonieciu czy jakos tak

to bylo tutaj na liscie

b
Użytkownik "fuoco" <fuoco7@_WITNIJ_TO_gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:erq5of$1nt$1@inews.gazeta.pl...
Kiedyś widziałem (nie pamiętam czy tu czy na jakimś forum) link do
jakiegoś
towarzystwa czy cuś - alternatywy WOPR, z tego, co pamiętam działali
również
ostro na basenie. Niestety nie mogę sobie przypomnieć szczegółów. Spróbuj
przeszukać grupę. Może też ktoś sobie coś przypomni.

Pozdr

fuoco

Jacek Rosłonek
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Robert Tomasik » So lut 24, 2007 21:42 00

Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:erq26q$cr4$1@atlantis.news.tpi.pl...

mysle, ze skoro woprowcy nie chca u nas dzialac - to czemu nie dac dorobic
troche ratownikom.

Zarobić, to i owszem można dać. Ale jaka jest pewność, że się sami nie potopią?

A tak na poważne, to kluczowym jest tu art. 55.2 Ustawy o kulturze fizycznej:
"Organizowanie pomocy oraz ratowanie osób, które uległy wypadkowi lub są
narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia na wodach, należy w
szczególności do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - specjalistycznego
stowarzyszenia o zasięgu ogólnokrajowym - w zakresie określonym w statucie tej
organizacji."

Do tej ustawy wydano ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 12 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu obowiązków i
uprawnień specjalistycznych organizacji ratowniczych, warunków ich wykonywania
przez inne organizacje ratownicze oraz rodzaju i wysokości świadczeń
przysługujących ratownikom górskim i wodnym w związku z udziałem w akcji
ratowniczej. (Dz. U. z dnia 22 listopada 2002 r.)

Rozporządzenie to w §6 pozostawia "furtkę" dla konkurencji, ale jest ona dość
wąska. Do prowadzenia działaności ratowniczej wymagane jest zezwolenie Min.
Spraw Wewn. i Admin. Niby niewiele. Tyle, że tam jest taki ZONK, że opinię ma
wydać w tym wypadku WOPR :-) To może być lekko zaporowy warunek. Zwłaszcza, że
nie znalazłem żadnych innych przepisów lub wytycznych to uszeguławiajacych,
czyli nawet nie bardzo wiadomo, do czego mogą się przyczepić.
Robert Tomasik
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez ape » So lut 24, 2007 22:30 00

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:erq87k$dq4$1@nemesis.news.tpi.pl...
Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:erq26q$cr4$1@atlantis.news.tpi.pl...

mysle, ze skoro woprowcy nie chca u nas dzialac - to czemu nie dac
dorobic troche ratownikom.

Zarobić, to i owszem można dać. Ale jaka jest pewność, że się sami nie
potopią?

A tak na poważne, to kluczowym jest tu art. 55.2 Ustawy o kulturze
fizycznej: "Organizowanie pomocy oraz ratowanie osób, które uległy
wypadkowi lub są narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia na
wodach, należy w szczególności do Wodnego Ochotniczego Pogotowia
Ratunkowego - specjalistycznego stowarzyszenia o zasięgu ogólnokrajowym -
w zakresie określonym w statucie tej organizacji."

Do tej ustawy wydano ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I
ADMINISTRACJI z dnia 12 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu
obowiązków i uprawnień specjalistycznych organizacji ratowniczych,
warunków ich wykonywania przez inne organizacje ratownicze oraz rodzaju i
wysokości świadczeń przysługujących ratownikom górskim i wodnym w związku
z udziałem w akcji ratowniczej. (Dz. U. z dnia 22 listopada 2002 r.)

Rozporządzenie to w §6 pozostawia "furtkę" dla konkurencji, ale jest ona
dość wąska. Do prowadzenia działaności ratowniczej wymagane jest
zezwolenie Min. Spraw Wewn. i Admin. Niby niewiele. Tyle, że tam jest taki
ZONK, że opinię ma wydać w tym wypadku WOPR :-) To może być lekko zaporowy
warunek. Zwłaszcza, że nie znalazłem żadnych innych przepisów lub
wytycznych to uszeguławiajacych, czyli nawet nie bardzo wiadomo, do czego
mogą się przyczepić.

np tak. typowy krajowy pies ogrodnika: sam nie chce, a drugiemu nie da. ale
nie z samych organizacji na szczescie ratownictwo sie sklada...
.... a gdyby tak np. firma pod nazwa "ratownik basenowy"?
bo to przeciez zadna organizacja, a taka sama dzialalnosc zarobkowa jak
przecietny woprowiec na basenie ;)
byloby tu jakies ograniczenie?
z drugiej strony rodzi sie pytanie, jak to organizacyjne ograniczenie stoi w
zgodzie z ustawa antymonopolowa?

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Robert Tomasik » So lut 24, 2007 22:36 00

Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:erqar4$cue$1@atlantis.news.tpi.pl...

np tak. typowy krajowy pies ogrodnika: sam nie chce, a drugiemu nie da. ale
nie z samych organizacji na szczescie ratownictwo sie sklada...
... a gdyby tak np. firma pod nazwa "ratownik basenowy"?
bo to przeciez zadna organizacja, a taka sama dzialalnosc zarobkowa jak
przecietny woprowiec na basenie ;)
byloby tu jakies ograniczenie?

Takie samo. Musi mieć zgodę ministra. A ta zależy od opinii WOPR. Wiem, ze to
głupie, ale nie ja to wymyśliłem. Ja tylko pzrytaczam ustawy.

z drugiej strony rodzi sie pytanie, jak to organizacyjne ograniczenie stoi w
zgodzie z ustawa antymonopolowa?

Nijak. Jest cały szereg zawodów i funkcji, do których z takich czy innych
powodów jest ograniczony dostęp. Równie dobrze możesz psioczyć, że PLL Lot nie
zatrudnia na pilotów chłopaków z ulicy, którzy twierdzą, że umieją latać i
domaga się jakiś tam certyfikatów. Albo sąd wściekle się zapiera, że stronę może
reprezentować adwokat, a nie Zenek - najbliższy przyjaciel pozwanej. Choć nie
można wykluczyć w ostatecznym rozrachunku, ze chłopak z ulicy umie prowadzić
Boeinga, zaś Zenek zna o wiele lepiej prawo od niejednego adwokata.
Robert Tomasik
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez ape » So lut 24, 2007 23:18 00

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:erqbfn$k07$1@nemesis.news.tpi.pl...
np tak. typowy krajowy pies ogrodnika: sam nie chce, a drugiemu nie da.
ale nie z samych organizacji na szczescie ratownictwo sie sklada...
... a gdyby tak np. firma pod nazwa "ratownik basenowy"?
bo to przeciez zadna organizacja, a taka sama dzialalnosc zarobkowa jak
przecietny woprowiec na basenie ;)
byloby tu jakies ograniczenie?

Takie samo. Musi mieć zgodę ministra. A ta zależy od opinii WOPR. Wiem, ze
to głupie, ale nie ja to wymyśliłem. Ja tylko pzrytaczam ustawy.

rozumiem. durny lex, sed lex

z drugiej strony rodzi sie pytanie, jak to organizacyjne ograniczenie
stoi w zgodzie z ustawa antymonopolowa?

Nijak. Jest cały szereg zawodów i funkcji, do których z takich czy innych
powodów jest ograniczony dostęp. Równie dobrze możesz psioczyć, że PLL Lot
nie zatrudnia na pilotów chłopaków z ulicy, którzy twierdzą, że umieją
latać i domaga się jakiś tam certyfikatów. Albo sąd wściekle się zapiera,
że stronę może reprezentować adwokat, a nie Zenek - najbliższy przyjaciel
pozwanej. Choć nie można wykluczyć w ostatecznym rozrachunku, ze chłopak z
ulicy umie prowadzić Boeinga, zaś Zenek zna o wiele lepiej prawo od
niejednego adwokata.

nie, no. spokojnie.
licencji pilota nie wydaje pll lot, a urzad lotnictwa cywilnego, czyli cos
co i lotowi moze odmowic prawa latania.
zawodu adwokata czy inzyniera budownictwa ladowego tez nie zdobywa sie na
tygodniowych kursach zaocznych
dla mnie by bylo zrozumiale, zeby opiniowal np. jakis zwiazek plywacki czy
inny urzad, ale nie to samo stowarzyszenie, ktore jest monopolista na rynku.

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Robert Tomasik » N lut 25, 2007 0:05 00

Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:erqdr4$oav$1@nemesis.news.tpi.pl...

licencji pilota nie wydaje pll lot, a urzad lotnictwa cywilnego, czyli cos co
i lotowi moze odmowic prawa latania.
zawodu adwokata czy inzyniera budownictwa ladowego tez nie zdobywa sie na
tygodniowych kursach zaocznych
dla mnie by bylo zrozumiale, zeby opiniowal np. jakis zwiazek plywacki czy
inny urzad, ale nie to samo stowarzyszenie, ktore jest monopolista na rynku.

Też tak uważam. Nie tak dawno podobne układy były przykładowo na Kolei, gdzie
PKP dawało samo sobie i wszystkim innym wszelkie możliwe uprawnienia. W końcu
powstał Urząd Transportu Kolejowego i sytuacja powoli zmierza do normalności.

Ale w odniesieniu do adwokatów, to już całkiem się z tym argumentem nie zgodzę.
To dokładnie tak jak z WOPR-em. Sami adwokaci decydują, kto może być adwokatem.
To przecież świętych by do korupcji doprowadziło.

Zresztą, ja bym już machną ręką na ten głos doradczy WOPR, no ale niechby ktoś
gdzie jasno a wyraźnie kryteria określił. Zainspirowany tą dyskusją przejrzałem
przepisy i nie ma nic. No może nie znalazłem, to niech mnie ktoś oświeci, gdzie
jest. Tak się zastanawiam.

Załóżmy, że wydaje mi się, że udzielić tej pierwszej pomocy potrafię. Może nie
jakoś konkursowo, ale nikt nie jest idealny. Pływać umiem a nawet holować coś
ciężkiego nad wodą (w widzie też). To wystarczy, czy jeszcze nie? No i przecież
to zależy od specyfiki obiektu. Jak będę chciał być ratownikiem nad sadzawką dla
przedszkolaków, to nawet pływać nie musze umieć, bo w wodzie 30 cm się tego
robić nie da. Jakby się który topił, to po prostu wejdę i go wyłowię. Tam
spokojnie rolę spełni po prostu pielęgniarka czy inszy ratownik lub ratowniczka,
coby do dzieci miała natchnienie. A tu WOPR zacznie domagać się od niej
umiejętności nurkowania na 15 metrów. Albo będę miał zaświadczenie o ukończeniu
kursu w reklamowanym tu ostatnio i wzbudzającym porywczą dyskusję centrum
nauczania, a WOPR sobie wyduma, że ma być akurat w innym centrum.

Trochę to bez sensu moim zdaniem, a żadnych wytycznych nie ma. Jak odeprzeć
bzdurne zarzuty?
Robert Tomasik
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez fuoco » N lut 25, 2007 9:25 00

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:erq87k$dq4$1@nemesis.news.tpi.pl...
Rozporządzenie to w §6 pozostawia "furtkę" dla konkurencji, ale jest ona
dość wąska. Do prowadzenia działaności ratowniczej wymagane jest
zezwolenie Min. Spraw Wewn. i Admin. Niby niewiele. Tyle, że tam jest taki
ZONK, że opinię ma wydać w tym wypadku WOPR :-) To może być lekko zaporowy
warunek. Zwłaszcza, że nie znalazłem żadnych innych przepisów lub
wytycznych to uszeguławiajacych, czyli nawet nie bardzo wiadomo, do czego
mogą się przyczepić.

Durnota straszna! Ciekaw jestem, co na to UE? Może jeszcze nie dokopali się
do tego...

Nasuwa mi się jednak pytanie następujące - na jakim poziomie ten super WOPR
ma wydać ów opinię? Powiat, województwo, kraj?

pozdr

fuoco
fuoco
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Jacek Rosłonek » N lut 25, 2007 10:04 00

Nasuwa mi się jednak pytanie następujące - na jakim poziomie ten super
WOPR
ma wydać ów opinię? Powiat, województwo, kraj?

zwazywszy ze wopr to iles tam mniejszych woprow.
pewnie ten krajowy...
b
Jacek Rosłonek
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Jarek628 » N lut 25, 2007 21:18 00

witam
Z tego co wiem to jedyne legalnie działające już od wilu lat towarzstwo alternatywne dla WOPR to Towarzystwo Zapobiegania Tonięciom i Ratowania Tonących z siedzibą w Supraślu. Można ich znaleść na http://www.tztirt.prv.pl/

Wszelkie inne próby złamania monpolu WOPR mimo iż jak już pisano przepisy to dopuszają (ale z wilką ilością utrudnień) nie powieodły się.

Jarek
Jarek628
 

Re: czyżby baseny dla ratowników?

Postprzez Jarek628 » N lut 25, 2007 21:24 00

Przpisy są za tamtego kraju (PRL)
Jak widzicie jest to głópota, ale tak jest.
Też nie wiem co UE na to ale myślę że niebawem się to musi zmienić bo WOPR
nie jest jedyną tego typu organizacją na Świecie czy w Europie.
WOPR (ten główny) jest członkiem Świtowej federacji. Uprawnienia do ratownia
wydają organizacjię we wszytkich krajach na około Polski. Największy jest
DLRG z Niemiec. Im samym brakuje ratowników, ale nie jest powiedziane że
niemcy nie zajmą się i tym u nas (jak już prawie wszytkim) Wtedy pewnie
skończy się monopol WOPR.
Jarek
Jarek628
 


Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron