... to znaczy, ze mieliscie albo szczescie albo zezwolenie na kierowanie
ruchem
Rozum, kolego, rozum
A kto wtedy myśli o zezwoleniach, mnie by ono akurat najmniej
obchodziło, ważne że zapanowaliśmy nad sytuację.
w pierwszym przypadku trafiliscie na leniwych (czyli normalnych polskich)
policjantow, ktorym sie nie chcialo sprawdzic waszych uprawnien i nie
wlepili wam co najmniej po mandacie.
Gdyby wlepili, to sprawa na 100 % skończyła by się w sądzie,
tak łatwo bym im nie popuścił. Raz już odpuściłem jak
na moich oczach gliniarz dał się przekupić byle kalendarzykiem ściennym
i pomiar prędkości został przypisany dla mnie (130/90 a jechałem 80 bo
widziałem
ich z daleka). Tym razem tak łatwo bym się nie dał
zezwolenie jest wydawane przez wlasciwego terytorialnie komendanta
wojewodzkiego policji i zwykle jest wazne przez rok od daty wydania.
ja mam bezterminowe
Eee, że co, że należysz do tych leniwwych policjantów ??:))
pozdr.
kw
