http://www.tvn24.pl/-1,1528605,wiadomosc.html
14:58, 15.11.2007
Świadkowie wypadku: widok jest koszmarny
TRAGEDIA NA PRZEJEŹDZIE KOLEJOWYM
Koszmar i jedna wielka gmatwanina części - tak o miejscu zderzenia pociągu z
ciężarówką mówi świadek zdarzenia. W wypadku zginęły dwie osoby, a 13
zostało rannych.
Do tragedii doszło na przejeździe kolejowym w miejscowości Poledno
(Kujawsko-Pomorskie). Po zderzeniu pociągu z ciężarówką, wykoleiła się tam
lokomotywa i pięć wagonów osobowych.
Na miejsce przybyło już 9 jednostek ratowniczych. W akcji bierze też udział
śmigłowiec pogotowia lotniczego.
Informacja o ofiarach wypadku (052) 349-777-6
- Zginął maszynista i pasażerka - powiedział TVN24 Sebastian Horodecki z
policji w Świeciu. Opisał jak doszło do wypadku: przed godziną 13. pociąg
relacji Gdynia-Poznań uderzył w naczepę ciężarówki scania. Wskutek uderzenia
lokomotywa przewróciła się i wpadła do rowu. - Znajdujący się za nią wagon
jest zgnieciony i leży w rowie, trzy kolejne wagony przewróciły się, piąty
wagon wykoleił się, a szósty stoi na szynach - opisuje Horodecki.
Informacji o ofiarach można dowiedzieć się w sztabie kryzysowym powołanym po
wypadku, pod numerem telefonu: (052) 349-777-6
Wszystko wskazuje na to, że sygnalizacja świetlna i dźwiękowa na przejeździe
była sprawna: działała jeszcze po wypadku.
Strażacy nie wiedzą, co mogą jeszcze tam zobaczyć
- Koszmarny widok: zarówno strażacy jak i policjanci mówili, że czegoś
takiego jeszcze nie widzieli. Z samochodu ciężarowego nie zostało
praktycznie nic - relacjonuje z miejsca zdarzenia Andrzej Bartniak,
fotoreporter z Gazety Pomorskiej. Dodał, że na miejscu została "jedna wielka
gmatwanina części". Według jego przekazu, pociąg po zderzeniu z ciężarówką
nie jechał długo - ok. 50 metrów, po czym wykoleił się.
- Nie wiadomo kiedy maszynista zauważył samochód, ale na pewno zaczął
hamować wcześniej - ocenił. Choć miejsce zostało otoczone taśmą policyjną,
na miejscu pojawiło się wielu ciekawskich.
Jak ocenił Bartniak, akcja ratownicza odbywa się sprawnie.
Ruch pociągów na szlaku Gdynia-Bydgoszcz został całkowicie wstrzymany.
Ranni bez zagrożenia utraty życia
Do szpitala w Świeciu trafiło już 15 rannych. Lekarze określają ich stan
jako średni i ciężki. - Prawdopodobnie przyjedzie do nas jeszcze ok. 10
osób. Wśród tych, którzy są już w szpitalu, u żadnej nie ma bezpośredniego
zagrożenia życia - relacjonuje Michał Roślewski, zastępca dyrektora
szpitala. Najprawdopodobniej wszyscy ranni trafią do tego szpitala. -
Jesteśmy w stanie ich przyjąć - ocenił Roślewski.
Najbardziej zniszczony jest wagon tuż za lokomotywą. - Praktycznie jest cały
zmiażdżony - informuje z kolei Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej.
Według wstępnych ustaleń winę za wypadek ponosi kierowca tira - jemu nic się
nie stało. Ciężarówka przewoziła bele papieru - są one porozrzucane w
pobliżu miejsca zdarzenia.
tea