Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez javelin » Wt lut 06, 2007 20:50 00

Chciałbym tu zadać pytanie czysto techniczno-logistyczne a nie z
zakresu udzielania pomocy :D

otóż załózmy sobie sytuację że ide sobie drogš, nagle mym pięknym oczom
ukazuje się poszkodowany, któremu zakładam kołnierz automagicznie
wycišgniety z rękawa. Przyjeżdża karetka, happy end, długo i
szczęœliwie itp.

Ale co dalej dzieje się z tym kołnierzem?? Otóż kołnierz był
wielokrotnego urzytku, czy mogę go jakoœ odzyskać?? Jeœli tak to
gdzie? Przecież załoga karetki nie będzie zmieniać kołnierza
poszkodowanemu na miejscu.


Pytanie również techniczne ale innej natury. Jakie kołnierze warto
kupować. Jakie kołnierze wg Was majš najlepszš relację
jakoœć/obsługa/niezawodnoœć/cena?

--
javelin
www.hzr-zhp.pl
javelin
 

Re: Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez ape » Wt lut 06, 2007 21:20 00

Użytkownik "javelin" <sicorka@o2.pl> napisał w wiadomoœci
news:1585728311.20070206205038@o2.pl...
Chciałbym tu zadać pytanie czysto techniczno-logistyczne a nie z
zakresu udzielania pomocy :D

otóż załózmy sobie sytuację że ide sobie drogš, nagle mym pięknym oczom
ukazuje się poszkodowany, któremu zakładam kołnierz automagicznie
wycišgniety z rękawa. Przyjeżdża karetka, happy end, długo i
szczęœliwie itp.

Ale co dalej dzieje się z tym kołnierzem?? Otóż kołnierz był
wielokrotnego urzytku, czy mogę go jakoœ odzyskać?? Jeœli tak to
gdzie? Przecież załoga karetki nie będzie zmieniać kołnierza
poszkodowanemu na miejscu.

ty bierzesz w zamian z karetki, a poszkodowany jedzie dalej w twoim
kolnierzu.
zadne przekladania kolnierzy nie wchodza w gre!

Pytanie również techniczne ale innej natury. Jakie kołnierze warto
kupować. Jakie kołnierze wg Was majš najlepszš relację
jakoœć/obsługa/niezawodnoœć/cena?

zasada jest tu prosta: dowiadujesz sie jakie kolnierze jezdza w karetach w
twojej okolicy i dokladnie taki sam kupujesz.
w moim przupadku jest to wiz-lok, chociaz jest lamliwy

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez creed » Wt lut 06, 2007 22:36 00

Użytkownik "javelin" <sicorka@o2.pl> napisał w wiadomoœci
news:1585728311.20070206205038@o2.pl...

Ale co dalej dzieje się z tym kołnierzem?? Otóż kołnierz był
wielokrotnego urzytku, czy mogę go jakoœ odzyskać?? Jeœli tak to
gdzie? Przecież załoga karetki nie będzie zmieniać kołnierza
poszkodowanemu na miejscu.

Jezeli masz duzo czasu to poprostu mowisz, ze odbierzesz kolnierz z izby
przyjec, albo z oddzialu, ale bys musial po niego jechac. Ja ostatnio
gadalem ze strazakiem z PSP, ktorzy czesto sa pierwsi na miejscu wypadku i
zakladaja wlasne dechy, pozniej jada do szpitala i... no wlasnie :) Szukaja
swojego sprzetu czesto jedzie na RTG czy MR albo KT razem z pacjentem,
trzeba czekac i pilnowac, w szpitalu generalnie rzeczy lubia tracic
wlascicieli, zwlaszcza miedy oddziałami...
Reasumujac mysle, ze ape podal bardzo dobre rozwiazanie :D



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez Jacek Rosłonek » Wt lut 06, 2007 23:02 00

Reasumujac mysle, ze ape podal bardzo dobre rozwiazanie :D

w polsce idea kolnierzy i desek jest kompletnie chybiona
musial by byc ustawowy zapis ze w polsce moze tylko deska jednego koloru( bo
wiekszosc fachopwcow ktorzy nie chca ich wymieniac widzi problem glowniew
jej kolorze- ja mam zolta to chce zotla) badz ze kazda deska jest taka sama
nawrt gdy byla ze styropianiu.
inaczej zawsze bedzie juz tak, ze desek sie nie wymienia tylko sie ja
sledzi, ze kolnioerze sa dla tego co pierwszy przyjedzie i nie ejst
pogotowiem w zasadzie jednosrazowe
Jacek Rosłonek
 

Re: Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez Mamak z Galicji » Śr lut 07, 2007 14:38 00

ape napisał(a):
ty bierzesz w zamian z karetki, a poszkodowany jedzie dalej w twoim
kolnierzu.
zadne przekladania kolnierzy nie wchodza w gre!


Oczywiście w teorii... Chociaż na poziomie ZRM jest w miarę dobrze.
Gorzej w szpitalach. Kiedyś w Szpitalu Uniwersyteckim w Katedrze
Chirurgii i Urazów Wielonarządowych (sic!) odmówiono mi wymiany
kołnierza bo "nasz Pani oddziałowa podpisała" Więc gość przemielony
przez tramwaj miał wymieniany kołnierz. Zresztą o tym burdelu (bo do
szpitala to im daleko) można by cały elaborat napisać.

Mamak z Galicji
Mamak z Galicji
 

Re: Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez szogun » Pt mar 09, 2007 22:15 00

Nie wiem jak u was ale my trwale znakujemy swój sprzęt a potem szukamy
w szpitalu do którego trafił pacjent lub traktujemy jak jedno
razowy... Gorzej jak jest to sprzęt za parę tysięcy.
szogun
 

Re: Kołnierz ortopedyczny i co dalej?

Postprzez creed » So mar 10, 2007 11:57 00

Użytkownik "szogun" <kosciolowicz@interia.pl> napisał w wiadomoœci
news:1173474938.486629.192950@s48g2000cws.googlegroups.com...
Nie wiem jak u was ale my trwale znakujemy swój sprzęt a potem szukamy
w szpitalu do którego trafił pacjent lub traktujemy jak jedno
razowy... Gorzej jak jest to sprzęt za parę tysięcy.

Kim jesteœcie "wy"?
Jak często dochodzi do sytuacji w której musicie "pozyczyć" swój sprzet?


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 


Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron