mógłby przeżyć

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Foka » Cz wrz 27, 2007 9:45 00

On Wed, 26 Sep 2007 23:14:57 GMT, ladzk@waw.pdi.net (Dariusz K.
Ladziak) wrote:

Normalnie odzywiony czlowiek gnany adrenalina jest w stanie w wodzie o
takiej temperaturze plywac nawet pol godziny - zdecydowanie
wystarczajacy czas zeby poradzic sobie ze znalezieniem miejsca do
ladowania na brzegu.

Tyle, ze Wisla ma jednak dosc silny nurt i jest szeroka, wiec
doplyniecie do brzegu to nie takie byle co.

Foka
--
O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol...
P: Dlaczego?
O: Pisanie nad cytatem!
P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Foka
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Michal Jankowski » Cz wrz 27, 2007 10:00 00

"Jacek Rosłonek" <boskibulon@op.pl> writes:

do rozwazania nt tego wypadku niezbedne jest posiadania czasowek,
kiedy pilot wiedzial ze laduje, kiedy wiedziala o tym wieza, kiedy
wyplynela 1 motorowka policja, kiedy lpr sie o tym dowiedzial - nie
majac tych informacji ciezko cokolwiek oceniac....

Tutaj masz te dane:

http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4517453.html

natomiast wiem ze na wisle w wawie jedyna zdolna do natycmiastowego
dzialania sluzba jest policja- psp ma wszystko na wozkach a nawet
jak sie znajda na wodzie to ...mamm negatywne doswiadczeniaa a
wopr...z zegrza dlugo sie plynie.

Jesli informacje gazety sa zgodne z prawda, to uwazam, ze motorowka
policyjna byla w miare szybko - 8 minut po wodowaniu i 3 minuty po
zawiadomieniu policji. Kapok by pewnie pilota uratowal... Wczesniejsze
o 5 minut zawiadomienie policji tez...

MJ
Michal Jankowski
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Jacek Rosłonek » Cz wrz 27, 2007 10:08 00

Jesli informacje gazety sa zgodne z prawda, to uwazam, ze motorowka
policyjna byla w miare szybko - 8 minut po wodowaniu i 3 minuty po
zawiadomieniu policji. Kapok by pewnie pilota uratowal... Wczesniejsze
o 5 minut zawiadomienie policji tez...

jak dla mnie, w miescie w ktorym jest komisariat rzeczny nie powinno byc

miejsca pt- wodowanie. wiem ze na miejscu bylo jesion ale na wisle sa
jeszcze przynajmniej dwie nowe lodki.i prowadza patrole. czemu tego dnia nie
bylo ?
Jacek Rosłonek
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez jur@s » Cz wrz 27, 2007 12:46 00

Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:fdfncf$cvm$1@news.onet.pl...
jur@s napisał(a):

Szczegolnie ladnie "zagrało" ostatnio na Mazurach, nawet na wodzie ludzie
plywali bez kapokow, panstwo odpuscilo to hulaj dusza piekla nie ma -:))

No i sam widzisz, jak ty nic nie rozumiesz :P

Właśnie te wypadki zdarzyły sie, gdy patenty jeszcze są wymagane. Wszyscy
prawdopodobnie byli po kursach i legitymowali się odpowiednimi patentami.
I co to dało? /nieładnie, ale dosadnie/ Gówno to dało! /nieładnie, ale
dosadnie end/

I teraz na spokojnie pomyśl, co dają patenty.
Tez pomysl co daje swiadosc ludzka jesli wezmiemy sie za jazde po pijaku,

panstwo tutaj nie ingeruje w to ile dany klient wychla i dopiera gdy
wsiadzie do pojazdu ,czesto przy aplauzie i pomocy przy wsiadaniu mamy
takie rezultaty jak widac.To jest tylko swiadomosc spoleczenstwa i masz
rezultaty.Tez jestem za docenianiem swiadomoscia ludzi przy podejmowaniu
jakis decyzji i mamy to co mamy, rekordy w "pijanych" wypadkach, chlanie na
wodzie co jest ogolnie wiadome i nawet po tej tragedii zlapano kilku ludzi
na wodzie po kielichu i jeszcze dodatkowe bez patentow.Miala byc tak dobrze
i wyszlo jak zwykle.
jur@s
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Robert Tomasik » Cz wrz 27, 2007 21:11 00

Użytkownik "Michal Jankowski" <michalj@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
news:2nhclgbf82.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl...

Wydaje mi się, że tutaj nie zadziałało współdziałanie Policja - wieża
kontrolna. W momencie, gdy pilot powiadomił o decyzji lądowania na wodzie
wieża powinna powiadomić Policję i SAR. Ba, uważam, ze w momencie
informacji o konieczności awaryjnego lądowania powinno się powiadomić SAR.
Awaryjne lądowania nie zdarzają się u nas co chwilę, więc nic by się nie
stało, jakby śmigłowiec sie poderwał zanim do lądowania dojdzie - skoro
wiadomo było, że dojdzie.
Robert Tomasik
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Cz wrz 27, 2007 23:05 00

On Thu, 27 Sep 2007 11:45:59 +0200, Foka <tylkoja@_usun_to_wp.pl>
wrote:


Tyle, ze Wisla ma jednak dosc silny nurt i jest szeroka, wiec
doplyniecie do brzegu to nie takie byle co.

Nurt Wisly w opisywanym miejscu to okolo 3km/h. Nie tak duzo jesli sie
wie ze nie nalezy walczyc z nurtem tylko pozwolic sie niesc wzdluz
rzeki plynac stale prostopadle do nurtu. Jak sie zacznie walczyc z
nurtem to faktycznie kaplica.

A szerokosc Wisly to raczej raptem kilkaset metrow - do blizszego
brzegu najczesciej nie jest dalej niz okolo dwustu metrow, no jak
komus dwiescie metrow to duzo to ja sie nie dziwie ze tonie.

--
Darek
Dariusz K. Ladziak
 

RE: mĂłg3byprze?ya

Postprzez Jasiński Mariusz » Pt wrz 28, 2007 7:45 00

no jak komus dwiescie metrow to duzo to ja sie nie dziwie ze tonie.

No własnie. Pytanie więc, chyba do ratowników wodniaków. Czy najprostrzy kapok, zwiększyłby jego szanse, pomimo temperatury i nurtu? Pytam nie z przekory, ale z czystej ciekawości.

Pzdr - Mario

----------------------------------------------------------------------------
Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu będącego jej
adresatem i może zawierać poufne lub uprzywilejowane informacje. Zakazane
jest przeglądanie, przesyłanie, rozpowszechnianie lub inne wykorzystywanie
tych informacji, jak również podejmowanie działań na ich podstawie, przez
osoby lub podmioty inne niż zamierzony adresat. Jeśli otrzymali Państwo tę
wiadomość przez pomyłkę, prosimy o poinformowanie nadawcy i usunięcie jej z
komputera.
----------------------------------------------------------------------------
The information transmitted is intended only for the person or entity to
which it is addressed and may contain confidential or privileged material.
Any review, retransmission, dissemination or other use of, or taking of any
action in reliance upon, this information by persons or entities other than
the intended recipient is prohibited. If you received this in error, please
notify the sender and delete the material from your computer.
----------------------------------------------------------------------------


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.ratownictwo
Jasiński Mariusz
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Marek Witbrot » Pt wrz 28, 2007 12:47 00

jur@s napisał(a):

Tez pomysl co daje swiadosc ludzka jesli wezmiemy sie za jazde po pijaku,
panstwo tutaj nie ingeruje w to ile dany klient wychla i dopiera gdy
wsiadzie do pojazdu ,czesto przy aplauzie i pomocy przy wsiadaniu mamy
takie rezultaty jak widac.

No i co? Jest zakaz i co to daje? Nic! Więc nie wmawiaj mi, że
obowiązkowe patenty zwiękaszają bezpieczeństwo.

To jest tylko swiadomosc spoleczenstwa i masz
rezultaty.Tez jestem za docenianiem swiadomoscia ludzi przy podejmowaniu
jakis decyzji i mamy to co mamy, rekordy w "pijanych" wypadkach, chlanie na
wodzie co jest ogolnie wiadome i nawet po tej tragedii zlapano kilku ludzi
na wodzie po kielichu i jeszcze dodatkowe bez patentow.Miala byc tak dobrze
i wyszlo jak zwykle.

Tego nie zmienią patenty!

P.S. Aktywnie żegluję, a zawodowo ratuję tych, którzy mają kłopoty na morzu.


--
Marek Witbrot
(Poza domem)
www.sar.gov.pl
www.ecdis.pl
Marek Witbrot
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Jacek Rosłonek » Pt wrz 28, 2007 20:05 00

No własnie. Pytanie więc, chyba do ratowników wodniaków. Czy najprostrzy
kapok, zwiększyłby jego szanse, pomimo temperatury i nurtu? Pytam nie z

przekory, ale z czystej ciekawości.
owszem, mialby wiecej sily, wpedzony w hipotermie mialby wieksze szanse na

reanimacje niz znaleziony pod woda, i w ogole by go znaleziono.

ja sie niestety nie znam na pilotowaniu ale czemu podjal decyzje o wodowaniu
? w okolicy jest pare kawalkow ziemi...
inna rzecz ze samo wodowanie sie udalo... nie udalo sie doplynac :(
Jacek Rosłonek
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Pt wrz 28, 2007 20:26 00

On Thu, 27 Sep 2007 09:25:05 +0200, "Jacek Rosłonek"
<boskibulon@op.pl> wrote:

Ostatnio na Wdzydzach tez ladnie zagralo - babcia i dwoje wnuczat
utopilo sie wlasnie przez kapoki - bo siedzieli w kapokach pod
pokladem, jacht zrobil grzyba i nijak wyplynac nie byli w stanie
(wydostac sie z kabiny grzybkujacego jachtu majac na sobie kapok to
jest juz troche trudniejsze zadanie choc oczywiscie wykonalne jesli
sie umie i spokoj zachowa - niestety o to ostatnie w razie wypadku
bywa trudno).

to tak jak z pasami- gdyby nie mial pasow to by przezyl....a to ze babcia by
sie utopila w wodzie to inna sprawa.

NIe. Albo kapok i siedzimy na pokladzie albo schodzimy do kabiny a
kapok zostaje luzem w kokpicie (przy wywrotce jest sopra szansa ze
wypadnie i wyplynie - po wysdostaniu sie z kabiny mozna go zalozyc a
chociaz sie go uczepic. A na Wdzydzach popelniono wlasnie elementarny
blad, a nawet dwa - zejscie w niepewnych warunkach (tam wiatr bywa
nieprzewidywalny) pod poklad i na dokladke w kapokach...

--
Darek
Dariusz K. Ladziak
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Jacek Rosłonek » Pt wrz 28, 2007 23:04 00

NIe. Albo kapok i siedzimy na pokladzie albo schodzimy do kabiny a
kapok zostaje luzem w kokpicie (przy wywrotce jest sopra szansa ze
wypadnie i wyplynie - po wysdostaniu sie z kabiny mozna go zalozyc a
chociaz sie go uczepic. A na Wdzydzach popelniono wlasnie elementarny
blad, a nawet dwa - zejscie w niepewnych warunkach (tam wiatr bywa
nieprzewidywalny) pod poklad i na dokladke w kapokach...


bledem jest w takich warunkach wchodzenie pod poklad.na srodladziu rzecz
jasna
Jacek Rosłonek
 

Re: móg3byprze?ya

Postprzez Robert Tomasik » So wrz 29, 2007 18:55 00

Użytkownik "Jacek Rosłonek" <boskibulon@op.pl> napisał w wiadomości
news:fdjmqt$obe$1@news.onet.pl...

ja sie niestety nie znam na pilotowaniu ale czemu podjal decyzje o
wodowaniu
? w okolicy jest pare kawalkow ziemi...

Podejrzewam, ze z tego powodu, że na owych kawałkach nie za bardzo się dało
lądować. Ulice raczej odpadały, jeśli już nie ze względu na samochody, to
na latarnie. A reszta w mieście nie jest specjalnie przyjazna samolotom.
Robert Tomasik
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez bohateur » Wt paź 16, 2007 11:47 00

Dariusz K. Ladziak pisze:

Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit

Chyba faktycznie. Wydaje mi się, że nigdy nie próbowałeś pływać w
ciuchach a co najmniej w butach. Dodaj do tego prąd wodny jaki panuje
w Wiśle. To na prawde nie jest takie proste jak Ci się wydaje.

pozdrawiam
Adam (któremu wydaje się że pływać umie bo trenował kilka lat
i woprzakiem jest).
bohateur
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Robert Tomasik » Cz paź 18, 2007 23:50 00

Użytkownik "bohateur" <bohateur@{SPAM-NIE}gmail.com> napisał w wiadomości
news:ff28cg$m1e$1@news.dialog.net.pl...
Dariusz K. Ladziak pisze:

Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit

Chyba faktycznie. Wydaje mi się, że nigdy nie próbowałeś pływać w
ciuchach a co najmniej w butach. Dodaj do tego prąd wodny jaki panuje
w Wiśle. To na prawde nie jest takie proste jak Ci się wydaje.

Ciuchy ciążą na lądzie. W wodzie nie. Dodatkowo zawsze trochę przytrzymają
ciepła. Buty faktycznie ciągną ku dołowi. W wojsku się pływa w mundurach
:-)
Robert Tomasik
 

Re: mógłby przeżyć

Postprzez Dariusz K. Ladziak » Pt paź 19, 2007 0:40 00

On Fri, 19 Oct 2007 01:50:53 +0200, "Robert Tomasik"
<robert.tomasik@gazeta.pl> wrote:

Użytkownik "bohateur" <bohateur@{SPAM-NIE}gmail.com> napisał w wiadomości
news:ff28cg$m1e$1@news.dialog.net.pl...
Dariusz K. Ladziak pisze:

Przezyc to moglby gdyby plywac umial - mnie nie miesci sie w glowie ze
mozna w polowie wrzesnia w Wisle po trzech minutach utonac, ale ja
jestem endemit

Chyba faktycznie. Wydaje mi się, że nigdy nie próbowałeś pływać w
ciuchach a co najmniej w butach. Dodaj do tego prąd wodny jaki panuje
w Wiśle. To na prawde nie jest takie proste jak Ci się wydaje.

Ciuchy ciążą na lądzie. W wodzie nie. Dodatkowo zawsze trochę przytrzymają
ciepła. Buty faktycznie ciągną ku dołowi. W wojsku się pływa w mundurach

Moze odpowiem tez ja:

Ostatnio nie probowalem ale jak bylem w ciut lepszej kondycji to
gnebilem profanow pokazami plywania z nogami zwiazanymi w kostkach i
rekami zwiazanymi za plecami... Pływanie kozakiem (po warszawsku, na
boczku) z trzykilogramowa giwera tez nie jest dla mnie niczym dziwnym.
Po prostu - albo sie umie plywac (i w dodatku umie plywac na akwenach
naturalnych...) albo sie tonie - nie ma znaczenia ze ktos potrafi na
basenie kilometr w dobrym tempie przeplynac jesli w ogole nie kojazy
jakie zagrozenia wynikaja z rozmycia piasku na dnie rzeki na ten
przyklad... Ale raz jeszcze powtorze - nie kazdemu bylo dane miec
plywajaca prababcie...

--
darek
Dariusz K. Ladziak
 

Poprzednia strona

Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron