Mamy ustawe

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

Mamy ustawe

Postprzez yuras » Pt paź 13, 2006 5:28 00

Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o Państwowym Ratownictwie
Medycznym. Zacznie ona obowiązywać 1 stycznia 2007 r. Prezydent podkreślił,
że "ratownictwo medyczne to dziedzina najściślej związana z ochroną
ludzkiego życia".
http://www.wprost.pl/ar/?O=95788
yuras
 

Re: Mamy ustawe

Postprzez Jacek Rosłonek » Pt paź 13, 2006 6:40 00

Użytkownik "yuras" <police@onet.eu> napisał w wiadomości
news:egn871$ost$1@atlantis.news.tpi.pl...
Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o Państwowym Ratownictwie
Medycznym. Zacznie ona obowiązywać 1 stycznia 2007 r. Prezydent
podkreślił,
że "ratownictwo medyczne to dziedzina najściślej związana z ochroną
ludzkiego życia".
http://www.wprost.pl/ar/?O=95788



co zmienia ustawa?
na pewno dwie rzeczy
paralizuje szkolenia z pierwszej pomocy motuwujac osoby nieudolne i nie
przeszkolone do pelnienia funcji instruktorskichna kursach pierwszej pomocy

ratuje dupe kierownikom stacji bo beda mieli chronodupa za nie wkladanie
lekrzay do karetek.


dodatkowo- przewidziany w tej ustawie system organizacyjny DUBLUJE
istniejace rozwiazania.
335 komend powiatowych PSP czym sa jak nie istniejacymi CePeerRami ??
507 JRG czym sa jesli nie punktami wyczekwiania zespolow ratowncitwa
medycznego ?
a ile OSP ma takie mozliwosci ?

numer 112- wielka teoria bo czas przekazywania wezwania- WYDLUZY SIE !
bedzie to wygladac tak
CPR zostanie stworzony przy pogotowiu bo to ustawa o ratmed.
ustawa zobowiazuje strazakow do wyslania tam swojego ludka (etat 4 zmianowy
dodatkowy)
do CPR dzwoni pani krzyczaca ze wypadek.
dyspozytor medyczny nie ma problemu-- wysle zespol podstawoy bez lekarza bo
to niby dawna "wypadkowa" poza tym to tylko na zwiady.
pan strazak w tej sytuacji dzwoni do kolegow z PSK i mowi im- wyslijcie GBA.
PSK dzwoni do JRG 2 i mowi- wyslijcie GBA.
droga jest wiec taka - zdarzenie- CPR- PSK- JRG 2
oczywscie mozna wywalic z tej drogi PSK tylko przypominam ze PSK to jest
miejsce kordynacji nie tylko PSP ale i OSP i innych sluzb ratowncizych i nie
mozna pomijac PSK w procesie dowodczym.
z Policja bedzie tak samo.

dodatkwo- dlaczego nikt nie wierzy ze umiem rozroznic zawal od pozaru ?
dlaczego nikt mi niewierzy ze umiem rozroznic bandyte od wypadku
samochodowego ?
dlaczego zabiera mi sie bezposrednia lacznosc ze straza i karetkami ?
112 ma byc numrem takim samym w kazdym kraju europejskim, do ktorego bede
dzwonic w przypadku skomplikowanych zdarzen gdzie ebda potrzebni wszyscy i
ja ich wezwe jednym telefonem
co lepsza- moge to zrobic rpzynajmniej w dwoch jezykach !


ale sama ustawa to wielka radosc
daje powody do zadowolenia dla:
ratownikow medycznych po skzolach- bo nadal ktos ich nazywa ratownikami
medycznymi (jak by lekarz nm nie byl) i co lepsza- ktos im poweidzial
istniejecie :* kochamy was !
jak by wczesniej nie bylo o nich slowa w spisie zawodow (na co chetnie sami
sie powolywali a tu nagle- nie ma nas !) oraz ustawie z z 2001 roku.
szkoda tylko ze nadal niewiadomo jaki zakres uprawnien beda mialy koguciki
(miliard :* ) i czego ich w zwiazku z tym uczyc w szkolach.
bo co zrobi pan szanowny ratownik wyslany do niby prostej sytuacji a tu
prosze:
samochód uderzył w kosz na śmieci, kierowca przytomny M. l 56 bardzo silny
ból zamostkowy od 1 godziny, ekg: zawał przednio-boczny, wstrząs, RR 0 mm
Hg, zamroczony, HR ok. 116/', skurcze dodatkowe nadkomorowe

albo

Chłopczyk 2 lata, amputacja urazowa kciuka prawego, pobudzony, przytulony do
matki będącej pod wpływem alkoholu, rana zaopatrzona doraźnie , nie krwawi,
dziecko waży ok. 10 kg

czy aby na pewno sa przygotowani do niesienia pomocy w takich sytucjach i
posiadaja stosowny zapas lekow gotowych do uzycia wg wlasnego rozeznania??

osobna paranoja jest ksztalcenie ratmedow na studiach.


druga ekipa to PIPy
jednak nie udalo sie ich wywalic z akretek i w sumie dobrze bo moze sie
koguciki czegos naucza.
a z ddrugiej strony...
zawodu ratownika medyczne nie powinno w ogole byc tylko pielegniarz z kursem
ratmed i nazywa sie wtedy taki paramedyk...
o ile mniej wtedy nienawisci by bylo...a ratownik medyczny po szkole mialby
zawsze mozliowsc dalszej pracy po okresie przydatnosci do "sluzby" w karetce
i nie trzeba by lozyc na ich utrzymanie w postaci wczesniejszej emerytury.
ale nie bylo by takiej fajnej nazwy- RATOWNIK MEDYCZNY

no i lekarze !
mieli byc wysiudani na maxa a tu nie dosc ze nadal beda w spec.karetkach
(ktore beda jezdzic do wszystkiego ) ale i do podstawowych jeszcze ioch
wcisneli w ostaniej chwili :)
w sytuacji idealnej w jednej stacji bedzie spec.karetka oraz postawowa i
obydwu beda doktory.
wyposazenie karetki powinno byc takie same wiec dyspozytor nie bedzie sie
martwic ze nie ma doktora na wizyte.
tyle ze placimy za dwoch doktorow.
ale mamy jedna spec karete i jedna bez doktora- i teraz gdzie co wyslac?
do reanimacji ? do zawalu ?
juz chcemy wykorzy potencjal ratmedow i miec zalogi bez lekrzy to zamiast
isc w kierunku normalnym- dwie- trzy karetki z paramedykami i lekrz
dojazdowy bawimy sie w jakiej rozdrobnienia i uwazamy ze jest fajnie



czyli NIC SIE NIE ZMIENIA :) (poza smutnymi wyjatkami) potencjal
ratownikow medycznych po szkolach o ktorych mowil Robert Gałazkowski w
wiadomosciach zostanie wykorzystany tylko wtedy gdy...doktor bedzie zarabial
gdzies indziej.

niby europejska ustawa a bez eurepejskich wzorocow.
niby nowoczesna ale stoimi w miejscu.
Jacek Rosłonek
 

Re: Mamy ustawe

Postprzez Piotr Złocki » Pt paź 13, 2006 11:52 00

Fri, 13 Oct 2006 08:40:44 +0200 "Jacek Rosłonek" <boskibulon@op.pl>
wysłał(a) taką wiadomość:

pan strazak w tej sytuacji dzwoni do kolegow z PSK i mowi im-
wyslijcie GBA. PSK dzwoni do JRG 2 i mowi- wyslijcie GBA.

nie wiem jak gdzie indziej - Gdynia: pan strażak wciska klawisz, w tym
momencie w JRG2 włączają się dzwonki, następnie dzwoni do JRG2 i podaje
dodatkowe szczegóły - w tym czasie zastęp już w wozie i maszyna pali
gumy :P, a jak potrzebuje karetki to woła do dyspozytora PR (i na
odwrót) na oko 6-7 m, i dyspozytor PR też może wcisnąć przycisk (choć
raczej w PR się tego nie stosuje - za dużo pierdół ludzie by
powariowali od dzwonków - ale mogą). Na marginesie razem z dzwonkami
drukuje się kartka z adresem i ty co się stało - dowódca po drodze do
wozu odbiera ją od dyżurnego PA. Tak to właśnie wygląda u mnie.

Złoty

--
|| Linux Registered User: 223304 | http://www.debian.org ||
|| JID: zloty@jabber.org broadband@chrome.pl ||
|| GG: 3840630 ||
|| http://marquez.republika.pl | http://www.m-city.org ||
Piotr Złocki
 


Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron