Teraz zaś przyszedł czas, by uświadomić obywatelom, że numer
112 jest jedynym numerem alarmowym, który muszą zapamiętać. Wzywam zatem
wszystkie państwa członkowskie, by w dalszym ciągu podejmowały wysiłki
zmierzające do osiągnięcia pełnej niezawodności korzystania z usługi numeru
112 w całej Europie oraz by przyłączyły się do kampanii propagującej
korzystanie z tego numeru."
Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce
On Wed, 27 Feb 2008 18:35:15 +0100, "jur@s" <n.yuras@yahoo.pl> wrote:
Teraz zaś przyszedł czas, by uświadomić obywatelom, że numer
112 jest jedynym numerem alarmowym, który muszą zapamiętać. Wzywam zatem
wszystkie państwa członkowskie, by w dalszym ciągu podejmowały wysiłki
zmierzające do osiągnięcia pełnej niezawodności korzystania z usługi numeru
112 w całej Europie oraz by przyłączyły się do kampanii propagującej
korzystanie z tego numeru."
Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce
wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas
oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik
ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca.
Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce
wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas
oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik
ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca.
Ma to sens gdy bedzie uruchomione tez wyszukiwanie dzwoniacego w sieci, gosc
Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce
wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas
oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik
ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca.
Ma to sens gdy bedzie uruchomione tez wyszukiwanie dzwoniacego w sieci, gosc
dzwoni i operator "112" bedzie znał miejsce gdzie znajduje sie dzwoniacy.To
musi troche potrwac nim to ruszy, inaczej wrocimy do powiadamiania o wypadku
za pomoca szyny i mlotka do alarmowania
Ma to sens przede wszystkim wtedy kiedy skraca droge powiadamiania. A
To czy bedzie zlokalizowany punkt z ktorego dzwoni czy nie jest sprawa
wazna ale wtorna - najpierw wzywajacy pomocy musialby powiedziec
wlasciwej osobie o co mu chodzi i czego oczekuje.
To czy bedzie zlokalizowany punkt z ktorego dzwoni czy nie jest sprawa
wazna ale wtorna - najpierw wzywajacy pomocy musialby powiedziec
wlasciwej osobie o co mu chodzi i czego oczekuje.
Najwazniejsze jest chyba gdzie znajduje sie ten oczekujacy na pomoc, jest to
oczywiste w miescie i pod znanym adresem.Ale na drodze najlepsi sie zalamuja
i nie bardzo wiedza gdzie sie znajduja aktualnie .
Oczywiscie ze lokalizacja jest wazna, ale najpierw potrzebna jest
polaczen dziennie.
I teraz czy wyobrazacie sobie dysponowanie do kazdego takiego
przerwanego polaczenia (zlokalizowanego na mapie) sluzb policji,
pogotowia, strazy pozarnej bo nie ustalono tresci i koniecznosci
wyjazdu ale tak na wszelki wypadek - bo wiadomo gdzie jest
zglaszajacy? To jest kilkanascie wyjazdow dziennie.
Ostatnio w kurierku pisali o tych dzieciakach ktore dzwonily na pogotowie i
Ostatnio w kurierku pisali o tych dzieciakach ktore dzwonily na pogotowie i
ustalano ich adres, gdyby byla i obsluga wyszkolona i telefony by dzialaly
prawidlowo to sprawa odszukania dzieciakow to gora pare minut i jada.
A to tak, tak, to by pomoglo. Dobrze ze rzad zmusil tepse (i innych)
No sa jeszcze jedynie sluszne
linie alarmowania np. w lodzi ,ale to inna bajka -:))
Tamtych nie bierzemy pod uwage.
2. gluchych i dziwnie trzeszczacych polaczen (po podniesieniu
sluchawki slychac cisze lub trzaski, brumienie jak z uszkodzonego
zasilacza itp odglosy) - te polaczenia dzieja sie "same" a tepsa sobie
z nimi nie radzi - technicy tepsy twierdza ze to awarie linii - dla
przykladu w Szczecinie jest to okolo 20% (okolo 10 dziennie tj
miesiecznie 300) z 1500 wszystkich polaczen przychodzacych na 112
(dane ze stacjonarnych, nie obejmuje polaczen z komorek)
Sorry, ale primo, nie wierze w 20% polaczen, ktora "dzieja sie same".
Zapraszam do Szczecina.
A secundo, 10 dziennie to jest 20% ???? 50 telefonow dziennie jest na
telefon alarmowy?
Tak ~50 dziennie na *112 ze stacjonarnych* dla obszaru ok 500.000
Przeciez to jest smiesznie malo, przy takiej liczbie
to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol.
Patrol Policji? Zespol Pogotowia Ratunkowego? Zastep Strazy Pozarnej?
Sorry, ale primo, nie wierze w 20% polaczen, ktora "dzieja sie same".
Rekordem ktory odnotowalem bylo ok 600 polaczen trzeszczacych i
to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol.
Patrol Policji? Zespol Pogotowia Ratunkowego? Zastep Strazy Pozarnej?
Ktora sluzbe? Wszystkie?
to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol.
Patrol Policji? Zespol Pogotowia Ratunkowego? Zastep Strazy Pozarnej?
Ktora sluzbe? Wszystkie?
Policji.
No to teraz operator PSP ktory odebral ten gluchy telefon musi dzwonic
No to teraz operator PSP ktory odebral ten gluchy telefon musi dzwonic
do policjii dysponowac im kolejne jednostki do gluchych polaczen.
Chyba by przestali jezdzic na wezwania PSP.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości