odpowiedzialność prawna

osoby, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem ludzkiego życia i zdrowia oraz udzielanie pomocy w sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu

odpowiedzialność prawna

Postprzez Piotr » Pn lis 27, 2006 3:54 00

Witam.

Mam do Was takie pytanie: na kursie dotyczącym pierwszej pomocy
spotkałem się z informacją, że wg. obecnie obowiązującego prawa
odpowiedzialność ponosi nie ten, kto udziela pomocy (nawet, jeśli
udziela jej niefachowo i w efekcie dodatkowo zaszkodzi poszkodowanemu),
a jedynie ten, kto jej nie udziela w ogóle (art. 162 KK).

Art. 162.
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim
niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie
udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby
na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest
konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których
możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego
powołanej.

Po pierwsze: jak należy interpretować 'poddanie się zabiegowi lekarskiemu'?
Po drugie, jakoś z samego paragrafu nie wynika brak odpowiedzialności za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podjętych działań. Czy wg.
Was znajduje tu zastosowanie art. 160KK, paragraf 4?

Art. 160.
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia
albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności
do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na
niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do
lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do roku.
§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który
dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek
pokrzywdzonego.


ps. chodzi mi tylko i wyłącznie o kwestie odpowiedzialności prawnej, nie
kwestie etyczno-moralne.

dziękuję i pozdrawiam
piotr.
Piotr
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez creed » Pn lis 27, 2006 17:29 00

Użytkownik "Piotr" <piotr@alpha.net.pl> napisał w wiadomości
news:ekdjvt$fi3$1@news.task.gda.pl...

Mam do Was takie pytanie: na kursie dotyczącym pierwszej pomocy
spotkałem się z informacją, że wg. obecnie obowiązującego prawa
odpowiedzialność ponosi nie ten, kto udziela pomocy (nawet, jeśli
udziela jej niefachowo i w efekcie dodatkowo zaszkodzi poszkodowanemu),
a jedynie ten, kto jej nie udziela w ogóle (art. 162 KK).

No i slusznie, bo pomoca mozna nazwac wezwanie karetki a to nikogo nic nie
kosztuje. Pomijajac kwestie Przysposobienia Obronnego w szkolach czy kursow
PP na prawie jazdy...

Po pierwsze: jak należy interpretować 'poddanie się zabiegowi
lekarskiemu'?


Ja bym to tak interpretowal- zabieg lekarski to taki, ktory wykonuje lekarz,
czyli nie dotyczy to innych osob niz lekarzy- na tym bym poprzestal analize
tego okreslenia bo znajac nasz jezyk zaraz nam wyplynie szereg definicji i
opinii na ich temat (co znamy juz z okreslen "ratownik" i "pomoc
przedmedyczna" :]).

Po drugie, jakoś z samego paragrafu nie wynika brak odpowiedzialności za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podjętych działań.

Tu wydaje mi sie, ze dziala zasada:"co nie jest zakazane jest dozwolone".



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez Piotr » Pn lis 27, 2006 17:57 00

creed napisał(a):
Po drugie, jakoś z samego paragrafu nie wynika brak odpowiedzialności za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podjętych działań.

Tu wydaje mi sie, ze dziala zasada:"co nie jest zakazane jest dozwolone".
Ale inne paragrafy definitywnie wskazują na odpowiedzialność karną za

spowodowanie uszczerbku na zdrowiu (np. przytoczony KK160)

pozdrawiam
piotr
Piotr
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez creed » Pn lis 27, 2006 21:15 00

Użytkownik "Piotr" <piotr@alpha.net.pl> napisał w wiadomości
news:ekf5cc$rv$1@news.task.gda.pl...
creed napisał(a):
Po drugie, jakoś z samego paragrafu nie wynika brak odpowiedzialności
za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podjętych działań.

Tu wydaje mi sie, ze dziala zasada:"co nie jest zakazane jest
dozwolone".
Ale inne paragrafy definitywnie wskazują na odpowiedzialność karną za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu (np. przytoczony KK160)

Jezeli jechales samochodem i palnales kogos na przejsciu dla pieszych to
mozesz czuc sie powodem czyjegos uszczerbku na zdrowiu. Ty niosac pierwsza
pomoc naprawiasz bardzo czesto czyjs blad, ktorego wynikiem jest stan
poszkodowanego wymagajacy natychmiastowej interwencji.
Moim zdaniem wytlumaczenie jest proste- jezeli widzisz kogos kto doslownie
kona- robisz wszystko zeby temu zapobiec i sprawa jest prosta- nie pomozesz,
facet umrze czyli stanie sie to co byloby gdybys go nie dotknal, a jezeli
wejdziesz smierci w parade to znaczy ze pomogles :)
Jezeli widzisz, ze poszkodowany jest przytomny to wzywasz karetke i jak nie
zagraza mu jakies oczywiste niebezpieczenstwo mozesz spokojnie czekac na
pogotowie z czystym sumieniem, bo tak jak przy NZK mysle ze nie zaszkodzisz,
tak przy np. jakims zlamaniu mozesz z kogos zrobic dozywotniego kaleke, a
tacy podobno czasami ze szpitala ida do sadu...
Nie jestem prawnikiem, co mozna szybko wywnioskowac po moim poscie, ale tak
sobie to wytlumaczylem i nie widze w tym nic zlego ;)



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez ape » Pn lis 27, 2006 21:20 00

Użytkownik "Piotr" <piotr@alpha.net.pl> napisał w wiadomości
news:ekdjvt$fi3$1@news.task.gda.pl...
Witam.

Mam do Was takie pytanie: na kursie dotyczącym pierwszej pomocy spotkałem
się z informacją, że wg. obecnie obowiązującego prawa odpowiedzialność
ponosi nie ten, kto udziela pomocy (nawet, jeśli udziela jej niefachowo i
w efekcie dodatkowo zaszkodzi poszkodowanemu), a jedynie ten, kto jej nie
udziela w ogóle (art. 162 KK).

Art. 162.
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim
niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie
udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na
niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest
konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których
możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego
powołanej.

Po pierwsze: jak należy interpretować 'poddanie się zabiegowi
lekarskiemu'?
Po drugie, jakoś z samego paragrafu nie wynika brak odpowiedzialności za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podjętych działań. Czy wg. Was
znajduje tu zastosowanie art. 160KK, paragraf 4?

po pierwsze: prawo nalezy dokladnie czytac, i tylko czytac! interpretacje
nalezy zostawic fachowcom, czyli prawnikom :)
po drugie: nie popelnia przestepstwa, kto nie odstepuje np. swojej nerki
albo nie narzuca sie personelowi karetki.
po trzecie: tresc przytoczonego artykulu wyraznie okresla co nalezy zrobic,
kiedy mozna odstapic i czym grozi brak podporzadkowania sie prawu. i nic
wiecej.

Art. 160.
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia
albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności
do lat 3.

brak udzielenia pomocy jest narazeniem czlowieka na...

§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na
niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat
5.

ten paragraf nie ma tu zwykle zastosowania

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
roku.

ten paragraf zyczliwy sedzia moglby wykorzystac na okolicznosc lagodzaca za
brak udzielenia pomocy ;)
....jednak mniej zyczliwy prokurator z cala pewnoscia by go oprotestowal :p

§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który
dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.

tu ratownik musialby jednak sie zabrac za ratowanie. czyz nie?

§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek
pokrzywdzonego.

a tu na pewno by mozna bylo wykorzystac okolicznosc lagodzaca: nie dosc, ze
wyzyl - to jeszcze pyskuje :p

ps. chodzi mi tylko i wyłącznie o kwestie odpowiedzialności prawnej, nie
kwestie etyczno-moralne.

oki, no to teraz powaznie :-)
podstawowy nakaz prawny to art. 162 par.1 kodeksu karnego, ktory z jednej
strony nakazuje, a z drugiej strony moze nas bronic przed udzieleniem
pomocy. jednak tej drugiej sytuacji nie bede rozwijac, zeby uniknac
nadinterpretacji domoroslych prawnikow.
dalej idac - czytamy art. 757 kodeksu cywilnego. tam mowa jest niejako przy
okazji o odpowiedzialnosci ratujacego tylko za wine umyslna lub razace
niedbalstwo.
a na deser zostaje jeszcze tzw. zasada dobrego samarytanina autorstwa
wybitnego niemieckiego prawnika paula bockelmanna:
" Zastosowanie jakiegoś środka dającego bodaj nadzieję, tam gdzie grozi
śmierć jest zawsze słuszniejsze niż nie uczynienie niczego. Osąd wydający
się ex ante (przedtem) słuszny pozostaje niepodważalny nawet, jeśli okaże
się ex post (potem), że wybór środka przyniósł w efekcie zamiast zażegnania-
przyspieszenie zgonu. Prawo nie wymaga, aby rezygnować z ostatniej szansy
nawet wówczas, gdy zamierzona czynność może zawieść. Przeciwnie, oczekuje,
że zostanie ona wykonana".
zasada ta nie jest zawarta w zadnym kodeksie. jest jednak respektowana przez
wszystkie cywilizowane sady, nawet w naszym odwrotnym kraju.

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez ape » Pn lis 27, 2006 22:03 00

Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:ekf3p7$lvn$1@news.onet.pl...
Użytkownik "Piotr" <piotr@alpha.net.pl> napisał w wiadomości
news:ekdjvt$fi3$1@news.task.gda.pl...

Mam do Was takie pytanie: na kursie dotyczącym pierwszej pomocy
spotkałem się z informacją, że wg. obecnie obowiązującego prawa
odpowiedzialność ponosi nie ten, kto udziela pomocy (nawet, jeśli
udziela jej niefachowo i w efekcie dodatkowo zaszkodzi poszkodowanemu),
a jedynie ten, kto jej nie udziela w ogóle (art. 162 KK).

No i slusznie, bo pomoca mozna nazwac wezwanie karetki a to nikogo nic nie
kosztuje. Pomijajac kwestie Przysposobienia Obronnego w szkolach czy
kursow
PP na prawie jazdy...

Po pierwsze: jak należy interpretować 'poddanie się zabiegowi
lekarskiemu'?

Ja bym to tak interpretowal- zabieg lekarski to taki, ktory wykonuje
lekarz,
czyli nie dotyczy to innych osob niz lekarzy- na tym bym poprzestal
analize
tego okreslenia bo znajac nasz jezyk zaraz nam wyplynie szereg definicji i
opinii na ich temat (co znamy juz z okreslen "ratownik" i "pomoc
przedmedyczna" :]).

pojecie zabiegu lekarskiego jest wyraznie okreslone prawnie. jednak nie chce
mi sie teraz guglac, zeby je przytoczyc slowo w slowo zwlaszcza, ze tu
akurat napisano o koniecznosci poddania sie takiemu zabiegowi.
zatem nie ma co interpretowac, a jedynie nalezy przeczytac: nie musze
udzielic pomocy, gdybym musial sie przez to poddac zabiegowi lekarskiemu
:-)
nie ma pomocy przedmedycznej. podobnie jak nie ma dzialan przedstrazackich
;-)
a ratownikiem byla moja babcia chlustajac z wiaderka prosto w plomienie
palacego sie kubla na smieci :p
.... jednak nie byla holownikiem wopr, gdyz nie placila skladek sir terlakowi
:-DDD

Po drugie, jakoś z samego paragrafu nie wynika brak odpowiedzialności za
spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku podjętych działań.

Tu wydaje mi sie, ze dziala zasada:"co nie jest zakazane jest dozwolone".

tu ewentualnie moglaby zadzialac tak zwana drabinka priorytetow
ratowniczych:
- zycie
- - zdrowie
- - - uroda
- - - - mienie.
.... a spowodowanie uszczerbku na zdrowiu nie jest nigdzie dozwolone, wiec
nie tedy droga, jacku ;-)

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez creed » Wt lis 28, 2006 11:14 00

Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:ekfk0h$n4d$1@nemesis.news.tpi.pl...

... a spowodowanie uszczerbku na zdrowiu nie jest nigdzie dozwolone, wiec
nie tedy droga, jacku ;-)

Nie jest nie tylko dozwolone ale jest zabronione, a nieumiejetne niesienie
pomocy nie jest zabronione nigdzie:>


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez cyrek » Wt lis 28, 2006 17:30 00

Nie można ukarać kogoś, kto działa, udziela pomocy, kierując się najlepszym
dobrem poszkodowanego. Jesli ktoś działa w imię ratowania najwyższego dobra
(życia i zdrowia) to raczje nie będzie za to ukarany.

Odpowiedzialność karna w tyuch sprawach może dotyczyć członków personelu
medycznego, ale jest to związane z odpowiedzialnością zawodową.

Mariusz
cyrek
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez ape » Śr lis 29, 2006 5:35 00

Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:ekh25a$ogr$1@news.onet.pl...
... a spowodowanie uszczerbku na zdrowiu nie jest nigdzie dozwolone, wiec
nie tedy droga, jacku ;-)

Nie jest nie tylko dozwolone ale jest zabronione, a nieumiejetne niesienie
pomocy nie jest zabronione nigdzie:

a co sie stanie, gdy np. pielegniarka srodowiskowa poprzez nieumiejetne
udzielenie pomocy spowoduje uszczerbek na zdrowiu?
bedzie to jeszcze dozwolone czy juz bedzie zabronione? ;-)

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez creed » Pt gru 01, 2006 16:49 00

Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:ekj2s3$na1$1@nemesis.news.tpi.pl...
Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:ekh25a$ogr$1@news.onet.pl...

a co sie stanie, gdy np. pielegniarka srodowiskowa poprzez nieumiejetne
udzielenie pomocy spowoduje uszczerbek na zdrowiu?
bedzie to jeszcze dozwolone czy juz bedzie zabronione? ;-)

To juz chyba odpowiedzialnosc z racji wykonywanego zawodu, ale jak na ulicy
ktos kogos ratuje a ratujacy jest np. kwiaciarzem to chyba go to nie
obowiazuje:)?


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
creed
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez ape » Śr gru 06, 2006 13:18 00

Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:ekpiub$edb$1@news.onet.pl...
cut> a nieumiejetne niesienie pomocy nie jest zabronione nigdzie:

a co sie stanie, gdy np. pielegniarka srodowiskowa poprzez nieumiejetne
udzielenie pomocy spowoduje uszczerbek na zdrowiu?
bedzie to jeszcze dozwolone czy juz bedzie zabronione? ;-)

To juz chyba odpowiedzialnosc z racji wykonywanego zawodu, ale jak na
ulicy
ktos kogos ratuje a ratujacy jest np. kwiaciarzem to chyba go to nie
obowiazuje:)?

w pierwszym przypadku mamy do czynienia z odpowiedzialnoscia karna (oraz ew.
dyscyplinarna) za popelnienie bledu medycznego (swego czasu zwanego bledem w
sztuce lub bledem lekarskim).
w drugim przypadku dziala zasada dobrego samarytanina.
zatem nieprawdziwe jest stwierdzenie, iz "nieumiejetne niesienie pomocy nie
jest zabronione nigdzie" :>

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez creed » Śr gru 06, 2006 15:04 00

Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:el6cfv$cl5$1@atlantis.news.tpi.pl...
Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:ekpiub$edb$1@news.onet.pl...

w drugim przypadku dziala zasada dobrego samarytanina.
zatem nieprawdziwe jest stwierdzenie, iz "nieumiejetne niesienie pomocy
nie
jest zabronione nigdzie" :

Zasada dobrego samarytanina to jest jakiś przepis prawny?
Chodzi mi o mimowolne zrobienie komus krzywdy (nie wiem czy mniejszej niz
sam mial czy wiekszej) ale nie celowe okaleczanie.

--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W..
creed
 

Re: odpowiedzialność prawna

Postprzez ape » Śr gru 06, 2006 21:23 00

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:el6ilp$sss$1@news.onet.pl...
Użytkownik "ape" <ape.fm@bezspamu.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:el6cfv$cl5$1@atlantis.news.tpi.pl...
Użytkownik "creed" <creed@tenbit.pl> napisał w wiadomości
news:ekpiub$edb$1@news.onet.pl...

w drugim przypadku dziala zasada dobrego samarytanina.
zatem nieprawdziwe jest stwierdzenie, iz "nieumiejetne niesienie pomocy
nie
jest zabronione nigdzie" :

Zasada dobrego samarytanina to jest jakiś przepis prawny?
Chodzi mi o mimowolne zrobienie komus krzywdy (nie wiem czy mniejszej niz
sam mial czy wiekszej) ale nie celowe okaleczanie.

tydzien temu, jacku, (dokladnie 27 listopada) dosyc szczegolowo pisalem na
grupie m. in. o tej zasadzie :-)

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)
ape
 


Powrót do Ratownicy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron