Pracowałem w stoczniowej służbie ratowniczej - znam specyfikę.
Niestety nie sprawdzi się w przypadku złamania obu podudzi a w sumie
to nawet jednego

, wystarczy tylko sobie wyobrazić na której części
ciała spoczywa ciężar w trakcie transportu w pionie przy
zaproponowanym rozwiązaniu - oczywiście ze wskazań życiowych może być
coś takiego uzasadnione.
zaczynam patrzec a to ciut inaczej.
po co jest deska? aby unieruchomic pacjenta urazowego..
czemu pacjent jest urazowy ? a bo doznal jakiegos urazu i ma jakies
obrazenia.
jakie to sa obrazenia? nie zawsze wiadomo ale najbardziej wskazane to
zlamanie ktores konczyny badz obrazenia kregoslupa.
czego nalezy sie unikac przy stabilizacji zlamanej konczyny badz kregoslupa?
w przypadku nogi najbardziej nam zalezy aby odlamy kostne nie scieraly sie
ze soba czyli noga byla na delikatnym naciagu ( szyna wyciagowa).
jezeli chodzi o kregoslup to oprcz tego co w przypadku koncyzny jeszcze
pragniemy by nie dochodzilo do ruchomosci kregoslupa w osiach ciala.
jesli wiec pacjetnta z urazem kregoslupa badz konczyn opatulimy pasami a
stopy na osemke, w jesli bedziemy tranpsortowac pana poszkodowanego po
schodach w gore, glowa do gory, cialo poszkodowanego zacznie sie nam zsuwac
po desce pochylej w dol. jednak zatrzyma sie na mocno do deski
przytwierdzonej nodze zdrowej i chorej badz na np na złamanym kregu
piersiowym czy ledzwiowym.
tym samym samym powiekdzami obrzenia....
dlatego tez zlamana noge nalezalo by dodatkowo owinac pasami przy blizszej
odocinku kosci udowej przy zlamaniach konczyn
w przypadku kregoslupa przypiecie karabinkow zrobil ciut powyzej barkow a
sam pas pouscil pod pachami i po klp. dzieki temu przy ewentualnym
transporcie o zmiennej poziomizacji ciezar ciala bedzie trzymany na obreczy
barkowej i poszkodowany bedzie jak by zwisal co bedzie korzystniejsze dla
kregoslupa i konczyn niz opieral sie na pietach.
hem ??