news:ep22dm$n37$1@nemesis.news.tpi.pl...
Myślę że już wystarczy udawadniania że można latać w nocy i ratować życie
ludzkie, nie koniecznie licząc na śmigłowiec z Warszawy...
Ja na poczatku tego watku napisałem ze natychmiast trzeba zabrac sprzet LPR
i przekazac w dzierzawe prywatnemu ktoremu bedzie chcialo sie latac.Podobnie
mamy na Pomorzu, od czasu zatopienia promu na Baltyku nie dostalismy
smiglowca ktory by latal nad woda,obiecanki byly straszne, nawet poduszkowce
mialy byc i znowu czekamy na nastepny wypadek i bedziemy narzekac, kto to
wszystko kotpnie w tylek i pobudzi do dzialania.
juras